Prognoza 2021 – 2026, czyli winter is coming.

Dzień dobry! Kilka dni temu popełniłem -> prognozę na rok 2021, roztaczając kilkuletnią „wizję”, sięgającą wielkiego finału, mającego miejsce w latach 2025 – 2026. Dziwnym zbiegiem okoliczności złożyło się, że rok 2021 jest zalążkiem tego maratonu, który będzie przebiegał od legendarnego Wodnika, poprzez przystanek w znaku Ryb, na Baranie skończywszy. Chronologicznie „przełom” powinien nastąpić w roku 2020 i większość osób zastanawia się, dlaczego ustawiam rok 2021 w szeregu zdarzeń jako pierwszy. Otóż, gdybyśmy potraktowali tzw. Świat jako wielki proces dziejowy, rok 2020 (częściowo też 2019) był wielkim finałem podsumowującym pracę ze strukturami, która miała miejsce od 13-15 lutego 1988 roku. Wówczas miała miejsce Wielka Koniunkcja w znaku Koziorożca (pozazdrościłem patosu kolegom i koleżankom po fachu), coś przełomowego w dziejach ludzkości, moment graniczny od którego można pisać nowy rozdział! Ale tak naprawdę serio – tak było. Sprawdźcie w programach astrologicznych lub efemerydach. Oto właśnie 13 lutego 1988 Saturn i Uran utworzyły Czytaj dalej… ->

Kroniki epidemiczne, a wpływy planet.

W październiku mamy do czynienia z renesansem koronawirusa, co nie powinno szczególnie dziwić wielu osób, które mają w zwyczaju przeglądać archiwa historyczne i wiadomości medyczne. Bardzo możliwe, że nasze braki w historyczno – medycznym wykształceniu (ta uwaga dotyczy również piszącego te słowa) powodują, że epidemie i pandemie traktujemy jako coś, co było domeną przeszłości i już nigdy się nie powtórzy, jak to ma w przypadku innych chorób, np. gruźlicy czy odry. Nic podobnego! Proszę, oto przegląd ostatnich spektakularnych wydarzeń, na przestrzeni dziejów ludzkości. Przed przystąpieniem do lektury polecam okolicznościowo zmierzyć się również z krótkim opisem na -> https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_epidemics EPIDEMIE, KTÓRE WSTRZĄSNĘŁY ŚWIATEM Śmiertelna epidemia grypy, zwana hiszpanką, proponowała jeden z hipotetycznych modeli, który wskazywał, co może się dziać dalej w związku z COVID – 19. W jakimś sensie sprawdza on się, bo notujemy nawrót grypy jesienią. A jak wyglądał przebieg zarazy sto lat temu? „Pierwsza fala nadeszła wiosną 1918, była Czytaj dalej… ->

Astrologia w czasach koronacji wirusa.

* PRZEŻYJMY TO JESZCZE RAZ 7 lutego 2020 r., gdy pandemia prędzej była kojarzona z jakimś Panem Demią, a Wuhan z jakimś chanem Wu, Wojciech Jóźwiak [http://www.taraka.pl/koniunkcja_saturna_plutona_nie_slabnie] napisał: Co do naszej chaty (niby) z kraja, to jest prawdopodobne, że ulegną wykolejeniu plany deklarowane teraz z wykonaniem za dwa miesiące. Myślę o wyborach prezydenckich zadeklarowanych na 10 maja: astrologa nie zdziwiłoby, gdyby im coś przeszkodziło. Świetny strzał, gratuluję! Kto by się spodziewał! 28 lutego 2020 r., kiedy byliśmy w przededniu poważnego zagrożenia, podbiłem bębenek, przychylając się ku tej wypowiedzi, w innym kontekście [ http://astrologia-horoskop.pl/kryzys-2020/ ]: Jeśli zatem różnica pomiędzy liderem i wiceliderem nie zmniejszy się poniżej 10%, możemy obiektywnie orzec, że astrologia nie będzie w stanie życzeniowo zapewnić zwycięstwa kandydatowi opozycji. Chyba, że… wybory zostaną przesunięte, co w kontekście ostatnich histerii geopolitycznych połączonych z zamordyzmem pierwszego kwartału 2020 i kryzysami wewnętrznymi w PO i PiS może stać się nieoczekiwanie jedną z opcji. Czytaj dalej… ->