Letnie astro – podsumowania 2021

Pod adresem: http://astrologia-horoskop.pl/rozwazania-wieloletnie-2021-2026/ , stworzyłem wieloletnią prognozę astrologiczną. Nie jest ona typową pracą astrologiczną, dlatego znalazła się w zupełnie innej zakładce, niż „normalny artykuł”. Pochłonęła mi ona sporo pracy, ponieważ starałem się skolekcjonować masę różnych interesujących tematów, jednocześnie zaznaczając okoliczności i zmiany społeczne, które się współcześnie dzieją i w przyszłości nas czekają. Ułatwieniem w działaniu jest przypatrywanie się osobom, które miewają wizje tego, co może spotkać nas w przyszłości. Jeszcze większym ułatwieniem jest fakt, że Polska z większością elity politycznej i intelektualnej sprawia wrażenie państwa, które wciąż cierpi na jakiegoś kaca z tytułu upojenia się szczęściem przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, gdy „obalono komunę”. Czepiliśmy się tego, jak zwycięskiego remisu na Wembley w 1973 r., lub złotego skoku Wojciecha Fortuny. Kult przeszłości pożarł wyzwania przyszłości. Stan debat politycznych dobrze podsumował komentator Xavier Woliński: „A w Polsce to już w ogóle, żyjemy w jakiejś bańce, zwłaszcza politycy. Tematy sprzed 40 lat, Czytaj dalej… ->

Kace nowej ery i kucyki Nowego Porządku. Plus impresje po lekturze Fritza Riemanna.

NOSIŁ WODNIK DZBAN RAZY KILKA, AŻ GO POTŁUKŁ Rok 2021 nie pozwala się nudzić, pomimo postapokaliptycznej monotonii, odczuwanej przez wielu. Przeplatają się lęki z nadziejami, brak zaufania do systemu z coraz większym dystansem dla tych, którzy mogliby zastąpić obecnie jaśnie rządzących. Szumne i bojowe zapowiedzi dotyczące „Ery Wodnika”, „mini Ery Wodnika”, „prawie Ery Wodnika” itp. otrzymały lewy prosty podbródkowy od rzeczywistości. Cóż, Saturn po raz kolejny udowodnił tatusiowi (czytaj: Uranowi), że rządzi tym znakiem, a obserwowane wokół fakty świadczą same przez się. Właściciel największego pierścienia na planetarnym niebie OGRANICZA przejawy istnienia (nieprzypadkowo jest przeciwnikiem radości życia, czyli Słońca), SANKCJONUJĄC rzeczywistość. Ta negacja i ściana miała i ma miejsce w pierwszym kwartale tego roku. Zamiast realizacji intantylnych haseł o „otwartości, wolności i przebudzeniu” oprócz lockdownów pojawiły się ograniczenia m.in. w środowisku portali społecznościowych czy w medialnym funkcjonowaniu codziennym. W krainach informacji, gdzie żywioł powietrza dzieli i rządzi, nastąpiła zdrada „ideałów” i Czytaj dalej… ->

Prognoza 2021 – 2026, czyli winter is coming.

Dzień dobry! Kilka dni temu popełniłem -> prognozę na rok 2021, roztaczając kilkuletnią „wizję”, sięgającą wielkiego finału, mającego miejsce w latach 2025 – 2026. Dziwnym zbiegiem okoliczności złożyło się, że rok 2021 jest zalążkiem tego maratonu, który będzie przebiegał od legendarnego Wodnika, poprzez przystanek w znaku Ryb, na Baranie skończywszy. Chronologicznie „przełom” powinien nastąpić w roku 2020 i większość osób zastanawia się, dlaczego ustawiam rok 2021 w szeregu zdarzeń jako pierwszy. Otóż, gdybyśmy potraktowali tzw. Świat jako wielki proces dziejowy, rok 2020 (częściowo też 2019) był wielkim finałem podsumowującym pracę ze strukturami, która miała miejsce od 13-15 lutego 1988 roku. Wówczas miała miejsce Wielka Koniunkcja w znaku Koziorożca (pozazdrościłem patosu kolegom i koleżankom po fachu), coś przełomowego w dziejach ludzkości, moment graniczny od którego można pisać nowy rozdział! Ale tak naprawdę serio – tak było. Sprawdźcie w programach astrologicznych lub efemerydach. Oto właśnie 13 lutego 1988 Saturn i Uran utworzyły Czytaj dalej… ->

Panika zanika z nadejściem Wodnika, czyli co w gwiazdach fika.

Dzień dobry! Wokół nas ma miejsce intensyfikacja i erupcja wydarzeń, za którymi nadążyć nie sposób. Jesień jak i większość tego pandemiczno/plandemicznego* (*dopasuj sobie Czytelniku swoją najsłuszniejszą koncepcję prawdy) 2020 roku jest bardzo intensywna. Duża ilość przełomowych zdarzeń nie powinna dziwić, bo towarzyszy jej zapowiadana od dawna kumulacja astrologicznych zjawisk. Stellum w Koziorożcu (Pluton, Saturn, Jowisz, Mars też zaliczył epizod), koniunkcja Jowisza z Plutonem (trzykrotna), również koniunkcja Saturna z Plutonem, czy też przekraczanie znaków Koziorożca i Wodnika przez Saturna. Wiedzieliście o tym – no jasne, że wiedzieliście! Atrakcje te razem z krzykliwie marketingową koniunkcją Jowisza z Saturnem w pierwszym stopniu Sarmaty Ezoterycznego (czytaj: Wodnika) to zapowiedzi kolejnego przetasowania starego świata. Czy „Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie” , jak grał pewien anarchistyczny zespół Tilt w spotach politycznych? Ależ oczywiście, hodowcy jednorożców właśnie czeszą im grzywy na konkurs piękności, wkrótce będzie pokaz. Stosy kolorowych gazetek i artykułów zasypią Was nowymi pięknymi scenariuszami. Czytaj dalej… ->