Zwycięstwo PiSu poprzez filtr astrologii.

Dzień dobry! Pisanie o rzeczach „oczywistych” wydaje się być nudne i banalne. Przecież większość z nas, nawet nie interesujących się polityką, ma świadomość prawdopodobnych wyników wyborczych od kilku dobrych tygodni, a nawet miesięcy. Oczywiście widuję rodzaje żartów prognostycznych osób, które obiecują inny typ obliczania wyników, np poprzez sumowanie wyników opozycji. Gdyby jednak zastosować tą karkołomną sztuczkę, wszystkie partie w Polsce po 1989 r. przegrywały wybory, bo każda miała mniejszą ilość głosów niż partie pozostałe. No dobrze, zostawmy to infantylne dziennikarstwo i matematyczne dziwactwa w spokoju. KRAJOBRAZ PRZED WYBORAMI. Prawie cały rok temu tej pewności wygranej PiSu z blokiem koalicyjnym jednak nie było. Przypomnę, że w październiku 2018 r. miały miejsce wybory samorządowe i wtenczas pojawiły się takie nagłówki w prasie. Bliższe były euforii niż rozczarowaniu. Wieściły wygraną Koalicji Obywatelskiej okupioną ciężką pracą lidera, Grzegorza Schetyny. „Zbudowaliśmy największy, skuteczny anty-PiS” . „Co powiedzieć teraz, gdy już pierwszą kampanię wyborczą Grzegorz Schetyna Czytaj dalej… ->

Huczący świat wokół nas i ważne horoskopy.

Dzień dobry! Wrzesień 2019 r. przyniósł bardzo dużo ciekawych informacji, które sypią się z jak z Rogu Obfitości Kozy Almatei. Każde z nich wymaga jakiegoś astrologicznego komentarza, który postanawiam uczynić. Myślę, że każdy coś dla siebie znajdzie. Zajmę się takimi tematami jak polityczna akcja „nie świruj” , upadki biur podróży Thomas Cook & Neckermann, Jordan Peterson i Greta Thunberg. „NIE ŚWIRUJ, IDŹ NA WYBORY” . Wiele osób czuje się zirytowanych kulturą „poprawności politycznej” , która stała się nich czymś w rodzaju cenzury zachowań, która tłumi tzw. „dystans” , „poczucie humoru” lub „wolność satyry” . Panująca w Polsce kultura (prędzej antykultura) polityczno – obyczajowa jest idealną glebą dla światopoglądu większości, którą można by nazwać „normalsami” czy „centrystami” . Ten typ człowieka pragnie świętego spokoju, pielęgnuje kompromisy i opiekuje się kultem tzw. zdrowego rozsądku. Z takiej perspektywy wszelkie akcje przychodzące z tzw. świata „Bardziej Cywilizowanego Zachodu” (częściej nastawionego lewicowo niż prawicowo) wydają Czytaj dalej… ->

Niebo i jego dzieła. Przykłady spektakularnych horoskopów.

Udowadnianie laikom i niedowiarkom, że „astrologia działa” i jest „wiarygodna” to wyprawa z motyką na Słońce. Spotykałem się z tyloma horoskopami (a starsi stażem astrologowie z wielokrotnością tej ilości), że spokojnie mógłbym stwierdzić, że trzeba by było być szalonym, aby nie uznawać istnienia dziwnych metafizycznych cudów. Trudno się nie odnosić do pewnych wydarzeń w historii ludzkości, jako zjawisk niezwykłych. Tak jak trudno nie nazywać pewnych zjawisk i pewnych osobliwości, kiedy stykamy się z ezoteryczną rzeczywistością. Okazja do pomyślenia nad złożonością rzeczywistości jest niezwykła. Jest nią 50 rocznica lądowania ludzi na Księżycu. Zapraszam na podróż z motyką na Księżyc! Zacznijmy od graficznego przedstawienia horoskopu lądowania na Księżycu. Jest to skomplikowane jak go sporządzić, ponieważ wydarzenie to – bądź co bądź – nie miało miejsca na Ziemi. Astrodatabank, Astrotheme i niektórzy astrologowie roboczo ustawiają to wydarzenie na Houston, siedzibę Centrum Lotów Kosmicznych. Wówczas mapa nieba w momencie lądowania na Księżycu, wygląda tak. Czytaj dalej… ->

ASTROLOGIA W OBLICZU KRYZYSU

CZY ASTROLOGIĘ, TAROTA I WRÓŻBIARSTWO CZEKA POWOLNY UPADEK? 7 czerwca 2019 r. polski świat ezoteryczny na moment zatrząsł się w posadach, ponieważ we Wszystkowiedzącym Internecie pojawiła się oto taka wiadomość [link: https://spidersweb.pl/bizblog/minister-pracy-klasyfikacja-zawodow-wrozka/] Ano, Dumny Autor artykułu, Pan Jacek Bereźnicki pochwalił się, iż „po moich pytaniach MRPiPS usunął sankcjonujący istnienie zjawisk paranormalnych opis tego zawodu i pracuje nad nowym. Już wiadomo, że jako kolejne wycięte zostaną „astrolog” i „bioenergoterapeuta”. Pod koniec tego tekstu pojawia się subiektywna analiza zawodów ezoterycznych, która raczej nie dodaje im dostojności: „Opisy tych zawodów to także gwałt na zdrowym rozsądku i elementarnej wiedzy o świecie. Przykład? Według rządowego rejestru bioenergoterapeuta „ustala historię choroby, diagnozując biopole”, czyli zjawisko, którego istnienia nie uznaje nauka”. Przy okazji takich happeningów w obronie tzw. rozumu przypomina mi się akcja z lutego 2009 roku [więcej w linku: https://bendyk.blog.polityka.pl/2009/02/26/zawod-wrozbita-czyli-list-otwarty-w-obronie-rozumu/]. Prawdopodobnie nikt już jej nie pamięta, a szkoda. Wówczas to polskich uczonych oburzyło rozporządzenie ministra Czytaj dalej… ->