Wrażliwość u osób z dominantą marsowo – saturniczną.

Witam Czytelników!   Wpis ten jest uzupełnieniem i rozwinięciem mojego wykładu, który odbył się w dniach 20-21 października 2018 r. w Warszawie podczas konferencji astrologicznej “Astrologia, miłość i samopoznanie”. Niestety, sztywne lecz konieczne ramy czasowe uniemożliwiły mi rozwinięcie moich tez i zagadnień, związanych ze specyficznym pojmowaniem wrażliwości (i sposobu odczytywania świata) przez ludzi z dominantą marsowo – saturniczną. Lecz cóż oznacza takie kryterium? To proste – większość osób, które zaadaptowałem do celów swojej opowieści, spełnia najczęściej dwa, a czasem trzy z trzech poniższych warunków: a) mają twardy aspekt (najczęściej koniunkcję) Marsa lub/i Saturna ze światłem horoskopu, względnie planetą osobistą (Merkurym, Wenus, Marsem), b) mają Marsa lub Saturna ustawionego na osi głównej (ascendent, descendent, Medium Coeli, Imum Coeli), c) względnie mają jednego z tych malefików ustawionego w domach kątowych (czyli: pierwszym, czwartym, siódmym, dziesiątym).     Kryteria te spełniają w mniejszym lub większym stopniu m.in.: Francis Ford Coppola (Mars przy ASC, Czytaj dalej… ->

Trzęsienie ziemi w kościele.

Witam Czytelników! Staram się na swoim blogu przeplatać do tej pory wpisy różnej treści: polityczne, społeczne, biograficzne oraz z elementami badań (jak to czyniłem z przypadkiem alkoholizmu -> TUTAJ, schizofrenii -> TUTAJ, czy ze znacznie szerszej perspektywy -> TUTAJ). O kościele pisałem już wielokrotnie, choćby w styczniowym przeglądzie wydarzeń uwzględniającym osobę papieża Franciszka [->TU], w rozbudowanym tekście lipcowym o politycznym i kulturowym związaniu Polski z kościołem [->TU], czy o skandalach watykańskich Anno Domini 2012. Od razu nadmienię, że nie uprawiałem w nich typowej dla niektórych ezoteryków apokaliptycznej wizji, w której co roku miało dojść do wielkiej przemiany czy katastrofy. Tym niemniej, w charakter pontyfikatu Franciszka wstrzeliłem się dość dobrze [dostęp -> TU]. Trzymam wciąż opinię, że w porównaniu do swoich minimum dwóch poprzedników, kardynał Bergoglio dysponuje energią osoby chcącej dokonać rewolucji. Opinie polemizujące z tym poglądem można odnaleźć w internecie, mam nadzieję, że nie zostały one wykasowane. Muszę przyznać, że Czytaj dalej… ->

Przenosiny bloga Gwiazdologia.

Witam Czytelników! W mojej wieloletniej (tak, to już bardzo dużo czasu zleciało!) przygodzie przy tworzeniu blogów astrologicznych nastąpiła trzecia – i mam nadzieję – długotrwała korekta natury porządkującej, jeśli chodzi o informatyczno – techniczne wymogi. Blog Gwiazdologia zmienił swój adres zamieszkania. Trochę historii o blogach… Pierwszy z nich urodził się na platformie WordPressa 19 kwietnia 2011 roku (pierwszy wpis dziesięć dni później) i został “zdegradowany” dnia 4 lutego 2012 r., kiedy do akcji wszedł blog drugi, założony na serwerze i domenie mojego znajomego. Trzeci i aktualny blog spontanicznie został wrzucony na serwer i funkcjonuje pod nowym adresem: -> http://astrologia-horoskop.pl/ . Jeżeli do tej pory używałeś innego odnośnika (linku) do moich artykułów lub próbowałeś czegoś na własną rękę szukać na wygaszanej stronie: www.gwiazdologia.naszeszczescie.pl/, proszę Cię o zmianę dotychczasowego adresu www. Zwłaszcza jeśli jesteś astrologiem (ezoterykiem, psychologiem niekonwencjonalnym, itp.) i linkujesz wartościowe strony astrologiczne, podlinkuj mój adres, tak jak ja chętnie podlinkuję Ciebie. Czytaj dalej… ->

Pieniądze w astrologii. Punkt Majątku i przeznaczenie.

Witam Państwa! Po cyklu wpisów natury politycznej [do których lektury nieustająco zachęcam], wracam do wątków które skupiają się na interpretacjach pojedynczych horoskopów i przypadków. Trzy lata temu powstał wpis -> “Pieniądze w horoskopie. Spór o Punkt Szczęścia”  . Od tamtego momentu żadnej ważnej koncepcji czy nowości na ten temat w internecie nie dostrzegłem. Tak, astrologia i pieniądz jakoś się publicystycznie nie lubią. Nie pojawiają się teksty w stylu: “Małgosia będzie bogata za dwadzieścia lat“, “Jaś zgarnie pulę szefując firmie w przyszłości, za około lat dziesięć“. Ba! Nie ma w ogóle żadnej romantycznej historii dotyczącej pomnażania bogactwa przez osoby, których dokładne dane urodzeniowe widnieją w internecie. Astrolog mógłby się świetnie na tym pozycjonować i wybić. Czyżby wywieszono pospiesznie jakąś białą flagę? Tajne służby? Tajemnica? CIA, FSB? Dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach? Trudno w to uwierzyć, w czasach narcyzmu i parcia na szkło, że nagle ochotników na debaty o kasie brak!   Czytaj dalej… ->