ROZPISKA PRZYSZŁOŚCI – CO SIĘ WYDARZY W CIĄGU DWÓCH – TRZECH LAT.

Kawa na ławę dla tych, co nie lubią dużo czytać i lubią smak konkretnych prognoz. Podane na trzeźwo, bez oparów psychodelicznego lęku, przedstawione językiem precyzyjnym – czyli coś, co jest w internetach rzadkością. Życzę smacznego!

*****

1. Kluczem astrologicznym, opus magnum najbliższych lat będzie przełom pomiędzy wiosną 2025, a wiosną 2026 roku. To jest najważniejsze wydarzenie na „astrologicznej scenie” od przełomu w latach 1988 – 1990.

Nie dotyczy to spraw bieżących, czyli kryzysu / możliwości zmiany doktryny wojennej w Ukrainie wiosną 2024 roku. Także wielkie, możliwe protesty w roku 2024 będą potencjałem na lata następne. To co się obecnie wydarza, nie jest jednak najważniejsze.

*****

2. Lata 2023 – 2024 są analogiczne wobec: 1987 – 1988, 1951 – 1952, 1915 – 1916 lub 1846 – 1847. Pewne zjawiska są powtarzalne, podobne i inspirują do snucia rozważań, że historia ponownie będzie najlepszą nauczycielką.

Tamte czasy generowały większą ilość apokaliptycznych scenariuszy. Podobnie jest i teraz.

*****

3. Lata 2023 – 2024, jak sugerowałem pod koniec 2022 roku, powinny być apogeum ludowych protestów, z przyczyny jednoczesnego położenia Saturna i Neptuna w znaku Ryb. Te zjawiska są ignorowane i niedoceniane, tak jak to np. miało miejsce w latach 2014 – 2015, gdy w Polsce wisiało zagrożenie zmiany ustroju lub rewolty.

Medialne uśpienie jest irytujące, a dziennikarze są w opisywaniu rzeczywistości spóźnieni. Przynajmniej jeśli chodzi o kulturę medialną w Polsce, której filozofią jest wyjątkowo wąsko opisywany horyzont zdarzeń, zafiksowany na lokalnej polityce.

*****

4. Rosja nie napadnie żadnego państwa należącego do NATO. Przynajmniej do lata 2026, ale i wtedy na to jest minimalna szansa. Bardzo dużo dowiemy się na przełomie 2025 – 2026 roku, wówczas nastąpi nowe rozdanie polityczne w skali całego świata. Dzisiaj żaden wróżbita nie jest w stanie odważnie (i prezycyjnie – trzeźwym, a nie bełkotliwym językiem) tych zdarzeń określić.

Proszenie o dbałość, precyzyjność i trzeźwość wypowiedzi w dzisiejszych czasach to samotny głos na puszczy. Ale warto próbować.

*****

5. W USA wybory wygra Donald Trump, o ile Demokraci nie podmienią swojego kandydata. Od przegranych wyborów były dwie możliwości, Trump mógł podzielić lub zjednoczyć swoją partię. Nie było żadnej możliwości umiarkowanego rozwiązania sporu. Spełnił się drugi scenariusz. Jedynie jakiś zamach lub choroba mogłyby ten plan przekreślić.

Lata temu napisałem artykuł, że pomysł Kamali Harris jako kandydatki na prezydenta, jest złą aranżacją. Pomimo, że większość optowała za tym rozwiązaniem (bukmacherzy również), prognoza o jej braku predyspozycji do urzędu sprawdziła się. To jest do sprawdzenia na blogu.

*****

6. Wygrana Donalda Trumpa, tak jak jeszcze możliwa wygrana Joe Bidena, wprowadzi zamęt od 2025 roku począwszy. Czas pomiędzy 2020 a 2024 możemy uznać czasem relatywnego spokoju w USA. Tak jak też czas do 2025 roku możemy uznać czasem relatywnego spokoju w Rosji. Władimir Putin nie umarł, przewrotu nie było, Rosja zaś nie przegrała wojny.

Komentatorzy sceny politycznej popełnili bardzo dużo błędów. Zajmowali się głupotami, typu „proces Trumpa” , „choroba Putina” , „przewrót w Rosji” . Te wydarzenia na dłuższą metę nie miały kompletnie żadnego znaczenia. Część osób dała się również nabrać na fake newsy o stanie nadzwyczajnym w USA, gdzie Donald Trump miał powrócić na urząd po rzekomo „sfałszowanych wyborach”. Proszę nie absorbować swoich umysłów takimi medialnymi śmieciami!

*****

7. Chiny stają się coraz słabsze. Wynika to z powodu zmiany filozofii ekonomicznej świata i perspektywy osłabienia globalizacji. Paradoksalnie, UE, USA, Chiny i świat siedzą na tej samej, globalnej gałęzi. Kryzys gospodarki światowej spowoduje efekt motyla, tsunami dotyka także Chin. Również wojna w Ukrainie wpływa na przemysł chiński.

W historii słabnące państwa inwestowały w przemysł wojenny, zatem nie wykluczam, że do końca „solariusza chińskiego” (rocznicy horoskopu Chin) może zrealizować się jakiś krwawy scenariusz. Ale wciąż jest szansa na brak eskalacji wojny na Tajwanie, jeśli chińscy przywódcy dostrzegą wewnętrzny kryzys państwa.

*****

8. Do lata 2026 będzie narastał w ludzkich umysłach lęk przed konfrontacją, paraliż przed utratą życia, swojego i bliskich. W większości przypadków „puści” to od lata – jesieni 2026. Gdy ludzie dostrzegą, że Rosja, być może Chiny – odpuściły, uspokoją się. Ewentualnie, eskalacja odbędzie się na poziomie minimum, tak jak wojna w Ukrainie jest ledwie namiastką wobec ogromu zniszczeń II wojny światowej.

Dodatkowym atutem „polskim” jest ogromna polaryzacja. Jak już nawet Jolanta Kwaśniewska mówi, że w Polsce został wykopany Rów Mariański i trudne będzie znalezienie kompromisu, to wiedz, że coś się dzieje.

Wielu analityków i prognostów, niekoniecznie ezoterycznych, latami dorzucało ciągle paliwa do pieca i straszyło jakimś stanem wojennym, końcem demokracji, wojskami na ulicach, więzieniem, wyrzuceniem Polski z UE. Niektórym te prognozy uczyniły taką wyrwę w umyśle, że utracili, czasem bezpowrotnie, dobrą kondycję psychofizyczną.

Utracili zdolność do samodzielnego myślenia i od tamtego czasu rozrysowują rzeczywistość na sposób „plemienny”. ALBO „MY”, ALBO „ONI”. Tak daleko to zaszło.

*****

9. Rozważania na temat Plutona w Wodniku są kontynuacją koniunkcji Saturna – Jowisza w znakach powietrznych w roku 2021 i w roku 1980. Różne opowieści o przełomach technologicznych są męczące i infantylne, jeśli zwrócimy uwagę na ogrom różnych zmian i postępu technologicznego, który nastąpił od 1980 roku. Pojęcie komputera osobistego, smartfonu, internetu, sieci 5g, sieci społecznościowych, było czymś obcym i przynależnym do kręgu pisarzy science – fiction. Ingres Plutona do Wodnika jest częścią tych przemian, ale „silnik technologiczny” został odpalony znacznie, znacznie wcześniej.

Jedyną jaskółką, wartą uwagi, była synchronizacja wejścia Plutona do Wodnika z fenomenem Czatu GPT i dyskusji o tym, jak człowiek będzie zastępowany w miejscu pracy przez maszyny. Lud kupił ten rodzaj lęku i latami będzie nim żywił swój łasy na strachy umysł.

Lękami poprzedzającymi, „zającami” historii były oczywiście plany depopulacji ludzkości za pomocą szczepionek, ale proszę mi pozwolić być litościwym i tego nie komentować. Podobnie jak Agendy 2030. Końców świata przeżyliśmy już kilka, jestem świadomy, że na tym się zarabia dużo pieniędzy i absorbuje wokół siebie dużo uwagi, ale jest to znowu mentalny i duchowy śmietnik.

*****

10. Pojęcie Zielonego Ładu będzie wydawało łabędzi śpiew w roku 2024, po czym idea zaangażowania ekologicznego będzie upadać. Gdy spojrzymy na problematykę zaangażowania ekonomicznego, planetarnego i „ziemskiego”, zauważymy częstą obsadę znaków ziemskich.

Tak się składa, że bardzo dużo protestów w roku 2024 i poprzedzającym, dotyczyło rolników i unijnych dyrektyw dotyczących paliw, ekologii, etc. Nakładają się zatem dwie rzeczywistości: rzeczywistość zwiększonych protestów (Saturn/Neptun w Rybach) i rzeczywistość transformacji ekologicznej (Uran w Byku, stellum w Koziorożcu, itp.).

O masie protestów wyczytacie mniej więcej tyle, co o ogromnych szkodach związanych z epidemią szarańczy kilka lat temu. Czyli niewiele, bo to „nie służy interesowi odbiorcy”.

*****


DRUGI DEKALOG:

11. Donald Trump nie wyprowadzi USA z NATO. USA nie wejdzie w izolacjonizm z powodu tranzytów. Prędzej USA wejdzie w stan wojny, z kimkolwiek o cokolwiek. Możliwa wojna wewnętrzna lub masa konfliktów prawnych.

*****

12. Agresywny neoliberalizm w Polsce dogorywa. Nawet Tomasz Lis pochwalił w programie Moniki Jaruzelskiej „benefity społeczne” poprzedniego rządu. Piekło zamarza! Wiele osób mówi innym w innym języku, niż osiem – dziewięć lat wstecz. Nie ma już wielkopomnych tez, że podwyżka płacy minimalnej spowoduje masowe bezrobocie, a bez niedzieli handlowych studenci będą chodzili głodni. Neoliberalizm umarł.

Mieszkańcy obudzili się do tego stopnia, że robią protesty przeciwko pato-deweloperce i przeciwko wycinaniu zieleni. Brawo!

*****

13. Sprawdza się to, co pisałem kilka lat temu, że Polacy są coraz gorsi jeśli chodzi o kompetencje społeczno – emocjonalne. W najnowszym teście PISA młodzi Polacy są na ostatnich miejscach jeśli chodzi o: „wytrwałość”, „ciekawość”, „współpracę”, „asertywność”, a przede wszystkim kontrolę emocjonalną. To się wzmocni, ponieważ Wodnik to znak Saturna.

*****

14. Pisanie o horoskopie złotówki nie ma sensu w momencie, gdy zmienił się rząd, który będzie chciał wejść w strefę euro. Gdyby bowiem przyjąć taki styl rozumowania, trzeba by założyć, że horoskop złotówki jest ważniejszy, niż horoskop państwa. Gdyby PiS rządziło trzecią kadencję, rząd nie przyjąłby żadnego euro. Koniec tematu.

*****

15. Tak jak przypuszczałem, coraz częstsze będą głosy o Okrągłych Stołach i resecie konstytucji. Państwo polskie „istnieje teoretycznie”, ale przecież pisałem to już przed 2015 rokiem. Mówienie o złym systemie prawnym i bałaganie III RP w dawniejszych czasach było niegrzeczne.

*****

16. Życie Wołodymyra Zelenskiego jest realnie zagrożone, zdrowie Lecha Wałęsy po urodzinach wygląda nieciekawie, zaćmienia mogą rozłożyć papieża Franciszka. Zrealizowała się natomiast prognoza dotycząca kiepskiego urzędowania na tronie króla Karola. Przyczyna? Koronacja pomiędzy dwoma zaćmieniami!

*****

17. Ukraina zostanie zmuszona do zgniłego kompromisu od wiosny tego roku. Jowisz – Uran przez IC „zrobią swoje”. Gdyby jakimś cudem Ukraina poradziła sobie z kryzysem – tak sugeruje Piotr Gibaszewski – później powinno robić się coraz lepiej. Zważywszy, że perspektywa starego świata, jaki znamy, zanika.

*****

18. Rząd Donalda Tuska, pomimo średniej kondycji horoskopowej, zaskakuje sprawnością, ale nade wszystkim pewnego dużą pewnością siebie. Czas po nowiu w Strzelcu i obecność Marsa tamże wzmacniają efekt prawniczego walca.

Czy grozi mu wywrotka? Obstawiałem okolice wyborów prezydenckich wiosną 2025 i nie jest to tylko kwestia czystej logiki i kalkulacji. Można to w jakimś miejscu przeczytać. Technikalia? Wpływ Urana i solariusza.

*****

19. Najbliższe lata będą dużo traktować o … śmierci. Starzenie się spowoduje odchodzenie największego boomu pokoleniowego po wojnie. Perspektywa myślenia o przyszłości i wieku emerytalnym zostanie zdemolowana filozofią non omnis moriar. Zmiana mentalności społeczeństwa spowoduje zmianę wartości i sposobów myślenia. Także o rodzinie. Część optymistów odkryje, że nie przerobiła w sobie tematu odchodzenia bliskich. Odchodzenia na zawsze…

*****

20. BOMBA NA KONIEC: Oczekuję po pobycie Plutona w Wodniku technologicznego World Trade Center, kiedy jednego dnia przytrafi się kilkaset katastrof lotniczych, zaczną spadać satelity, masa osób straci dostęp do swoich danych w internecie i nastąpi niekontrolowane przekierowania armii uzbrojonych w bomby dronów, lub coś gorszego. Niestety, nie mam pojęcia, gdzie i kiedy ten atak może nastąpić, ale terroryzm technologiczny jest tym rodzajem snu i zaniedbania, z którego warto się wybudzić.



ROZWINIĘCIA PODPUNKTÓW, DLA TYCH KTÓRZY JEDNAK CHCIELIBY POCZYTAĆ TROCHĘ WIĘCEJ.



AD1: PRZEDZIAŁ WIOSNA 2025 – WIOSNA 2026.

W roku 2025 – 2026 do gry zostaną zaangażowane: USA (Saturn-Neptun IC), Chiny (po tranzycie Plutona przez Księżyc), Rosja (Pluton po Saturnie) i UE (Saturn/Neptun po Wenus/Słońcu). Ponadto sam aspekt (lub położenie w tym samym znaku) Saturn – Neptun będzie posiadał dużą rangę, zważywszy na analogię wobec: historycznych dat: 1989, 1953, 1917, 1846, a nawet 1809 (wojny napoleońskie), czy 1773 (obrady Sejmu Rozbiorowego + herbatka bostońska).

Lata 2025 – 2026 będą bardzo ważne, a wiele kart zostanie w końcu odsłoniętych. Jednocześnie strach przed tymi rozwiązaniami ostatecznymi będzie rósł i rósł. Lata 2024 – 2025 to może być apogeum lęku, że dużo rzeczy źle się zakończy. Lata 2025 – 2026, to rozsupłanie węzłów i zagadek.


AD2: CZYLI POWTÓRKI I NAUCZKI HISTORYCZNE.

Tamte lata wprowadzały ludzkość w stany lękowe i powodowały, że wiele osób snuło tezy o końcu „starego świata”. Mieli rację, ponieważ w istocie aspekt Saturn – Neptun oznaczał koniec dawnego porządku.

Poczucie wielkiej niepewności jest historycznie udokumentowane w przeszłości. Poczucie, że świat stanie się areną dla piewców zniszczenia i chaosu towarzyszył m.in.:

  • przed 1989 r. (koniunkcja Saturn – Neptun w Koziorożcu: obawa, że komuniści potraktują wojskiem aksamitną rewolucję),
  • przed 1953 r. (koniunkcja Saturn – Neptun w Wadze: obawa, że Stalin zrobi nową czystkę i zaostrzy swoją politykę wobec państw – satelitów),
  • przed 1917 r. (koniunkcja Saturn – Neptun w Lwie: obawa, że Rosja zniszczy Europę, że komunizm zaleje Europę),
  • jak przed 1848 r. (równoczesne położenie Saturna i Neptuna w Rybach: obawa, że porządek europejski zostanie zniszczony).

W roku 2024 ludzkość boi się przede wszystkim rosyjskiej inwazji na państwa NATO oraz chińskiej inwazji na Tajwan. Dodatkowo zjawisko grozy jest potęgowane groźbą reelekcji Trumpa. Wydaje się, że wszystkie te opisy są zbyt schematyczne i zakładają, że USA i Rosja będą zachowywać status quo. Otóż skąd, status quo jest mało prawdopodobne.



AD 3: WIĘCEJ O NIEDOCENIANYCH PROTESTACH.

W tym wypadku należy stwierdzić, że media utraciły swój obiektywizm sprzed kilku dekad i więcej. Opisywane przypadki protestów i strajków w Niemczech, Francji, Belgii, Kanadzie, Polsce, itd. są zdecydowanie umniejszane w debacie i przestrzeni publicznej. Początek roku 2024 jeśli chodzi o liczbę ludowych protestów, jest zaskakująco spektakularny i jeśli tak dalej pójdzie, może się to przełożyć na poparcie polityczne, przykładowo w wyborach do europarlamentów.

Naprawdę mógłbym wymieniać paraliż komunikacyjny w Niemczech, ogromne protesty rolników w całej UE, ale szkoda czasu na to. Umniejszanie tych wydarzeń przez media ma na celu ochronę status quo politycznego, ponieważ to nie służy poparciu aktualnie rządzących. Nikt nie chce hodować nowego Leppera lub Farage’a, chyba że nazywa się Alex Jones.

Ten rodzaj uśpienia i braku rozbrajania bomby zawsze rodził nowe pokolenia polityków populistycznych. Biorąc pod uwagę, że koniunkcja Saturn – Neptun jest poprzedzona położeniem tych planet w Rybach, można spodziewać się wysypu populizmów. Przy tych populizmach poprzednie rządy i poprzednie generacje polityczne będą wydawać się grzeczne.



AD4: CZYLI, ŻE ROSJA NIE NAPADNIE ŻADNEGO PAŃSTWA NATO.

Znając historię napięć przed latami 1989, 1953, 1917 i 1848, imperia i giganci polityki nie zajmowali się podbojami, ponieważ byli zajęci sytuacją wewnętrzną lub tłumieniem buntów.

W roku 1989 Chiny były skupione na walce z reformatorami, w roku 1953 ZSRR przechodził po śmierci Stalina kryzys przywództwa. W roku 1917 miała miejsce wojna domowa w Rosji, zaś w roku 1848 to nie Stany Zjednoczone zaatakowały słabszy Meksyk, tylko Meksyk zaatakował Stany Zjednoczone, by upomnieć się o Teksas. To stało się przyczynkiem do wojny amerykańsko – meksykańskiej.

Kontekstów historycznych jest tutaj więcej, wymieniłem tylko niektóre z nich. Analogia z tymi latami daje silną podstawę by przypuszczać, że Rosja nie napadnie żadnego z państw NATO, a straszenie obywateli ma drugie lub trzecie polityczne dno.

Możliwe, że część polityków słowami o prawdopodobnej wojnie próbuje osiągnąć swoje polityczne skalpy. To dobrze sprawdzało się np. u G.W. Busha, gdy walczył z „Osią Zła” lub u R. Reagana, który postawił się „Imperium Zła”. W polskiej rzeczywistości beneficjentem mówienia o wojnie są spadkobiercy myśli Lecha Kaczyńskiego, który ostrzegał przed Rosją. Straszenie wojną jest nie tylko politycznie profilaktycznie, ale też pomaga w micie tworzenia przywództwa.



AD5: O FAKCIE WYGRANEJ DONALDA TRUMPA.

W prognozie astrologicznej wyboru i zwycięstwa Joe Bidena nad Donaldem Trumpem w roku 2020 postawiłem formułkę, że następne wybory Biden przegra. Warunkiem tamtej prognozy była jednak nowa kandydatura wysunięta przez Republikanów.

W wypadku Trumpa analiza astrologiczna utraciła swoją moc sprawczą, ponieważ nie zdarzało się, żeby dwóch prezydentów (aktualnie rządzący i poprzedni) rywalizowało ze sobą.

Podtrzymuję, że w razie wygranej Trumpa nastąpi realizacja horoskopu Trumpa, czyli – mówiąc technicznie – spełnienie obietnicy Marsa. Mars to konflikt, agresja, eskalacja i wojna.



AD8: CZYLI O ZWIĘKSZANIU POLARYZACJI I LĘKÓW

Polaryzacji służy wejście Plutona do Wodnika. Jeśli porzuciliście już etap czytelnictwa bylejakich błyskotek ezoterycznych, to wiecie dobrze, że Wodnik to nie jest gwiezdny wolontariusz, który rozdaje miłość, pieniądze i swój cenny czas za darmo, w ramach kształtowania swojego rozwoju osobistego.

Wodnik jest bardzo uparty, ponieważ stanowi stałą jakość żywiołu powietrza. Jeśli zatem te cechy wchodzą na orbitę ludzkich zachowań, nie możemy spodziewać się, że ludzie będą gotowi do kompromisów.

Przykładem połączenia Wodnika i Saturna – Neptuna jest Rosja z czasów pierwszej wojny światowej. Z jednej strony mieliśmy do czynienia z upartym caratem, gotowym wystrzelać protestujących. Z drugiej strony znajdowali się rewolucjoniści, którzy w końcu ubili cara, włącznie z całą rodziną.

Wydaje się, że o ile polityczne rozdania mogą zredukować światowe zagrożenia i osłabić mocarstwowe plany Rosji, USA czy Chin, o tyle możemy napotkać eskalację przemocy i sytuacji, w których krwawy lub ostry przewrót mogą stać się możliwe. Dlaczego tak będzie? Bo ludzkość i przywódcy staną się jeszcze bardziej uparci i niegotowi na kompromis. Nie, Wodnik nie jest znakiem „pokoju”. Jego główną strategią jest omijanie, ale jeśli to się nie może realizować, wówczas w grę wchodzi upór. Z dopuszczeniem do przemocy włącznie.



AD9: O TYM, ŻE PLUTON POSPRZĄTA INTERNET

Jeśli chodzi o ideę uporządkowania internetu – nie istnieje tutaj jedynie zasada negatywności („będą zabraniać”, „będą cenzurować”, „zabiorą nam wolny internet”). Trzeba uczciwie dostrzec także zasadę pozytywności.

Wiecznie podejrzliwy i ukierunkowany na wyłapywanie strachów umysł nie może pojąć, że pewne dyrektywy i pewne zalecenia w internecie są niezbędne. Są przydatne zarówno jeśli chodzi o kwestię praw na poziomie nadawca – odbiorca, w ochronie danych osobowych, czy jeśli chodzi o używanie języka nienawiści, dokładnie tego samego, na kanwie którego rosły w siłę rewolucyjne siły polityczne jak faszyzm i komunizm, w pierwszych dekadach XX. wieku.

Tomasz Raczek, w wywiadzie dla Kanału Zero, stwierdza, że w wypadku dystrybucji produkcji filmowych w internecie, Polska jest ostatnim krajem (!), który nie uruchomił mechanizmu tantiem dla twórców. To jeden z najważniejszych problemów, jeśli chodzi o rozwiązania w polskim filmie. Rzecz jasna, jest to także kwestia polityczna.



AD10: O EKOLOGICZNO – FEMINISTYCZNYCH DZIAŁANIACH

Jak mówi Olga Tokarczuk: „Ekologia i feminizm to te idee, które najbardziej drażnią i niepokoją konserwatystów. Widać to u nas, widać w Ameryce. Dlatego w tej kontrrewolucji to właśnie one pójdą na pierwszy ogień” .

Biorąc pod uwagę, że zarówno Karol Marks czy Thomas Piketty (lewicujący ekonomista) mają dużą reprezentację planet w znaku Byka, można było się spodziewać, że żywioł ziemski odświeży przez kilka lat temat ekologii. Horoskop Greenpeace, założony w 1971 roku, również ma Saturna w Byku i Plutona w Pannie. Ruch hippisowski, w którym temat Matki Ziemi nie przechodził obojętnie, miał Urana i Plutona w znaku – ponownie – ziemskiej Panny. I wreszcie – wyśmiewana i wyszydzana Greta Thunberg – ikona ekologii ostatnich lat, wpisuje się w model myślenia o ziemi, mając nów i Merkurego w znaku ziemskiego Koziorożca.

Tym niemniej, odejście Jowisza, a następnie Urana ze znaku ziemskiego Byka, razem z ustępującym z Koziorożca Plutonem, spowoduje zmianę hierarchii interesów. Miejsce Zielonego Ładu zajmie Informacyjny Ład. Czyli zbiór zasad, pozytywnych i negatywnych, dotyczących sposobu informowania, handlu i obsługi bezpieczeństwa w zakresie świata informacji.

—–

Napisano: połowa stycznia – początek lutego 2024 r.

Jeśli interesuje Ciebie zamówienie horoskopu, albo rozmowa: –> KLIKNIJ TUTAJ

Trochę o sobie, dla zainteresowanych: –> TUTAJ , ale i tak polecam dzwonić (tak wychodzi najlepiej).

Wszyściutkie zdjęcia własnego autorstwa.

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Nie wolno kopiować treści, ani przekształcać w dowolny sposób bez zgody autora.

Comments

comments

7 thoughts on “ROZPISKA PRZYSZŁOŚCI – CO SIĘ WYDARZY W CIĄGU DWÓCH – TRZECH LAT.”

  1. Dziękuję.
    Bardzo ciekawy i treściwy artykuł.
    Fajnie, że nadal Pan pisze i wrzuca tu swoje teksty. Zawsze czekam z niecierpliwością. 🙂

  2. Przydałoby się jednak uzupełnić punkt 8, bo jest tylko napisane o polaryzacji, ale już o strachu przed utratą bliskich nic nie ma.
    Niestety ale nie widzę jednak by do ludzi zaczynało coś docierać. Wręcz przeciwnie. Wielu chciałoby wojny z Rosją lub wysyłać ludzi na szkolenia wojskowe. Warto się też pochylić na kwestią dyskryminacji mężczyzn. Media cały czas mówią o problemach kobiet, ale o mężczyznach ani słowa, a przecież to ich wojna się tyczy najbardziej.
    Czy społeczeństwa się obudzą i zaczną organizować protesty i strajki antywojenne lub antypoborowe? Życzę sobie tego, ale jak patrzę na polskie społeczeństwo to ogarnia mnie tylko frustracja i rozczarowanie.

  3. Nooo! Lubię Pańskie duże analizy. Przeczytam podumam, przeczytam podumam. Bardzo też cenię Pański krytycyzm. Dobrze robią odwołania do podobnych zdarzeń w przeszłości. (Rzuć Pan wszystko, rób analizy!) Pozwolę sobie zakończyć cytatem „Dzięki za poniesione trudy” 🙂

  4. Szkoda że nie poruszono tematu bliskiego wschodu, w szczególnosci izraela i iranu. Wiele na to wskazuje że wybuchnie wojna między nimi. Jako ciekawostke dodam że w 2025 i 2026 zaćmienie księżyca przypadnie w żydowskie święto purim a w 2024 dzień po nim

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *