OGŁOSZENIE
(Drogi/-a Czytelniku/Czytelniczko, zanim się skontaktujesz ze mną po przeczytaniu fragmentu tekstu, proszę żebyś go przeczytał/-a w całości i do końca. Dziękuję).
— —
Mój blog, w różnych odsłonach, ukazuje się w internecie już prawie piętnaście lat. Miał swoje pięć minut sławy, gdy znajdował się w TOP 10 wyszukiwarki Google przez 2 – 3 lata. Dawało mi to popularność i zwiększało chęć do pracy jeśli chodzi o wrzucanie tekstów. Wiele osób chciało je czytać, a co za tym idzie, kontaktować się ze mną, to był pożądany stan.
Ale świat się zmienił. Pismo zostało wyparte przez treści wideo, Youtube i vblogi. Mój blog nie znajduje się już od dawna w TOP 10, ani nawet w TOP 50. Na wyższych pozycjach oprócz filmów w wyszukiwarce znajdują się hurtowe, często zagraniczne produkcje (np. Elle, ESKK, Twój Styl, Papilot, Ofemin, Vogue, Wp.pl, Onet i inne potęgi medialne). Te korporacje oferują astrologię dla mas (brzmi to jak tytuł płyty Depeche Mode: “Music for the Masses“). Te redakcje i ich twory nie mają na celu rozwijania astrologii, nie oferują wartościowych tekstów, nie fundują kursów, nie organizują wykładów. Te astrologiczne potworki dekapitowały i zeżarły działalności wielu astrologów, którzy próbowali kilkanaście lat temu coś rozpocząć i także zakładali blogi. Większość moich znajomych astrologów po fachu, wówczas młodszego pokolenia, przestała istnieć i w końcu funkcjonować w przestrzeni astrologicznej. Część osób racjonalizuje, że “dojrzała” lub “przestała zajmować się głupotami”, ale prawda jest taka, że nie mieli ekonomicznej szansy, by się rozwijać.
Teraz rozumiesz, dlaczego wrzucam to ogłoszenie?
— —
W tym miejscu pojawia się dygresja dotycząca POSZUKIWAŃ OSÓB, które pozwolą rozwijać moją (i przy okazji swoją) astrologię i nie tylko astrologię.
Plan jest taki, żeby stworzyć KANAŁ Z FILMAMI, częściej w formule krótkiej (8-15 minut), rzadziej w formule długiej (30-60 minut). Poszukuję osoby – kilku osób, która praktykują, interesują się lub przynajmniej ukończyły podstawową przygodę z astrologią. Wiedzą mniej więcej, co to znaki, aspekty, planety, tranzyty, jak to wszystko ogólnikowo “działa”. Bardzo mile widziane będą osoby, które posiadają – tak jak ja – “drugą nogę”, pod postacią wykształcenia humanistycznego, ale nie tylko. Uśmiecham się zatem do psychologów, socjologów, politologów, antropologów, ale i fizyków, matematyków i tych, którzy mają zacięcie do tzw. zgłębiania natury ludzkiej.
Pożądane będą osoby kreatywne, szukające alternatywnego sposobu odczytywania świata, dla których moje umiejętności astrologiczne będą cennym dopełnieniem. Czujące również potrzebę samorealizacji i mające odwagę, żeby prezentować swój punkt widzenia. Stąd mój komunikat do osób, które chciałyby coś nowego zrobić, ale nie mają motywacji lub wsparcia, by zacząć. Jeszcze jedna uwaga ad hoc: szczególnie pożądam informatyków, którzy siedzą w astrologii. Tacy uzdolnieni ludzie są priorytetem, jeśli chodzi o zmianę formuły mojego działania. Przydaliby się również statystycy, którzy są w stanie pracować na dużej ilości kosmogramów, żeby “udowodnić” lub “obalić” pewne twierdzenia z astrologii. Czemu nie, sceptycy także są mile widziani, byleby nie drżeli ze strachu, gdyby pewne tezy nie potwierdzały ich krytycyzmu!
Co do pojęcia “drugiej nogi”, otóż, dookoptowana do astrologii jest użyteczna, ponieważ sprawia, że wiele osób nauczyło się pisać, nauczyło się wysławiać, nauczyło się logicznego myślenia. Czytaj: jeśli mamy na celu tworzyć astrologiczne i około-astrologiczne filmiki, powinniśmy umieć w sposób błyskotliwy i sprawny UŻYWAĆ JĘZYKA POLSKIEGO. Gdy śledzę wiele kanałów, doświadczam złych emocji i złych obserwacji, gdy przed ekranem siedzą ludzie bełkotliwi, chaotyczni, emocjonalnie nieposkładani, często na kacu. Ja wiem, że niektórzy mają dużą popularność, ale nie idźmy w tę stronę. Róbmy spotkania i rozmowy na poziomie! A jeśli jeszcze tego do końca “nie umiemy”, to choćby idźmy w tym kierunku!
— —
Ustalanie formuły spotkań o tematyce astrologicznej będzie naszą prywatną i nowatorską koncepcją, zatem nic nie zostało jeszcze na sztywno ustawione i zdefiniowane. Wiadomo, że pożądany byłby standard dyskusji na odpowiednim poziomie, z zaznaczniem pewnych struktur i choć szkicowym nakreśleniem zagadnień. Istnieją miejsca, w których poziom jest odpowiedni i wysoki, spójrz proszę na te LINKI: (->1), (->2), (->3), (->4), (->5), (->6).
Przestudiuj te filmy, chociaż po kilkanaście – kilkadziesiąt minut, żeby odróżnić ich poziom w stosunku do większości kanałów, nazwijmy to, ezoterycznych. Dopiero jak to zrobisz, kontaktuj się ze mną, proszę, nie bądź w gorącej wodzie kąpany, to nie konkurs na łapanie pcheł pod namiotem. Nie zamierzam oczywiście ustawiać naszych rozmów w stosunku 1:1, by wyglądały one jak te dialogi i prezentacje. Tego się nie da zrobić, przynajmniej w początkowej fazie. Nie mam ani takiej osobowości ani doświadczenia jak Ci twórcy, chciałbym czerpać od nich więcej luzu i więcej swobody twórczej, bo oni umieją tak rozmawiać. Być może będziemy częściej sarkastyczni, złośliwi i dowcipni, cieszyłbym się, gdyby to weszło do elementarza takich spotkań i filmów. Dlatego też filmy mogłyby wyglądać częściowo, jak na poniższych propozycjach. UWAGA – zakres tych treści tym razem nie musi się pokrywać z moim czy Twoim światopoglądem! Chodzi wyłącznie o formułę luzu i dowcipu. Astrologowie w swoich rozmowach często są poważni, sztywni, cierpią na “wykładozę” lub traktują jakby ktoś przyszedł na zajęcia. Proponuję to przynajmniej częściowo zmienić. LINKI do lużnych filmów: (->1), (->2), (->3), (->4), (->5).
Ten akapit skończę rodzajem filmów, którego stylu nie chciałbym powielać na swoim (Twoim, Naszym, Waszym, etc.) kanale. Jeśli jesteś bystrą osobą, domyślisz się, co jest wadą konstrukcyjną tych produkcji (długość, ilość, jakość, itd.). LINKI: (->1), (->2), (->3), (->4), (->5).
To było traumatyczne doświadczenie, przepraszam. Jeśli przeżyłeś i dajesz jeszcze radę, tym bardziej proponuję Ci współpracę. Być może wkurza Cię taka formuła przekazu i chciałbyś zaoferować światu alternatywne propozycje, czyli siebie? Dlaczego nie spróbować czegoś nowego?
— —
Teraz skupmy się na korzyściach robienia takich produkcji.
Współpracę powinniśmy potraktować jako korzyść wspólną, zatem – w moim przypadku będą to WIĘKSZE ZASIĘGI, większa rozpoznawalność i możliwość rozwoju poprzez takie rozmowy (liczę na kilka – kilkanaście tysięcy reakcji, a nie jak w przypadku bloga pisanego, kilkaset, w porywach kilka tysięcy). W Twoim przypadku może to być również DUŻA PROMOCJA, Twój rozwój, Twój początek czegoś nowego. Możesz założyć także swój kanał, na którym będę pojawiał się także ja i osoby, które by z Tobą lub ze mną współpracowały i rozmawiały. Jedynym moim zastrzeżeniem będzie tylko to, żebyśmy nie odbiegali od naszej dobrze utrwalonej praktyki.
Nie podejmuję się dzielenia skóry na niedźwiedziu, ale liczę na to, że liczba odsłon będzie w stanie dać korzyści i popularność obydwu czy więcej stronom, co przełoży się na jeszcze większe plany rozwojowe (może założysz np. działalność w dziedzinie, która do tej pory była tylko w sferze marzeń?). Byłoby doskonale, gdybyśmy wspólnie ogarnęli takie tematy, jak Patronite, monetyzacja wyświetleń, reklama zewnętrzna, współprace medialne i inne takie sprawy. Skoro masa osób, które naprawdę nie mają nic do powiedzenia, prosi o wirtualną kawę, to czemu sami mamy tego nie uczynić? Jeśli już trochę znasz się na tym lub robiłeś to wcześniej, pragnę Ciebie jak kania dżdżu i jak Donald Trump Pokojowej Nagrody Nobla.
Odezwij się – i nie jest to oferta Amber Gold!
— —
Nasza praca nad kanałem i nad filmami to PROJEKT DŁUGODYSTANSOWY. Jeśli jesteś osobą, która myśli o tym, żeby szybko zarobić i się nie narobić, nie nadajesz się do tego projektu. Być może będziemy potrzebowali pół roku, roku lub dwóch lat, żeby się rozkręcić i żeby nasze inwestycje czasowe się zaczęły zwracać. Miałem tak ze swoim blogiem, zanim trafiłem do TOP 10, musiałem poczekać 2 – 3 lata.
Wymaga to też pewnej lojalności i mądrości w relacji, dlatego też trzeźwy dystans i realizm będą milej widziane, niż jakaś fascynacja i ekscytacja. Osoby, które robiły najwięcej szumu wokół danych projektów, najszybciej się z nich wypisywały. Doświadczyłem tego i mógłbym to zjawisko nieładnie pokazywać palcem wskazującym.
Celem kanału nie musi być stricte prezentacja treści astrologicznych. Możemy śmiało krążyć wokół natury człowieka, socjologii, polityki lub wiary, jeśli choć trochę się na tym znasz i posiadasz odpowiednie ku temu kompetencje, żeby powiedzieć rzeczy mądre. Naszym celem nie jest klepanie astrologicznych zdrowasiek, że teraz jest pełnia Księżyca, że planeta przeszła do jakiegoś znaku lub że gdzieś jest niepokój, bo “niebo tak mówi”. Znacznie lepsze będzie unikanie obecnego dyskursu medialnego, bo naprawdę jałowe i bezproduktywne się staje, gdy kilkunastu – kilkudziesięciu astrologów mówi o retrogradacji Merkurego. Po co ludziom oferować coś, co jest identyczne, jak wiele takich samych treści?
Rozmowa powinna być częściowo przygotowana, powinniśmy być do niej mentalnie gotowi, wyspani i trzeźwi. Nie może być atmosfery wesela, gdzie każdy opowiada swoje mądrości i jest zachwycony sam sobą. Podejrzewam, że doskonale znasz takie osoby, naszym planem jest się nimi nie stawać.
— —
Przechodzimy do finału. Jeśli jesteś osobą, która poszukuje możliwości swojego (i oczywiście mojego) rozwoju i zastanawia się nad otwarciem czegoś medialnie atrakcyjnego, wbijaj i róbmy coś wspólnie.
Jeśli podzielasz moją filozofię, że astrologom brakuje swobodnych i kreatywnych rozmów, a większość z nich przypomina konstrukcję kotleta mielonego, gdzie wciąż od nowa i od nowa trzeba tłumaczyć “czym jest astrologia”, pomóż tworzyć nowe treści o nieco innym, unikatowym charakterze.
Jeśli posiadasz jakieś minimalne doświadczenie (kilka wykładów publicznych, kilka filmów, jakieś referaty lub opracowania) i chciałbyś wyjść z tym szerzej do ludzi, spróbuj. Ja osobiście mam za sobą 18 wykładów dla Polskiego Towarzystwa Astrologicznego (którego jestem wiceprezesem), zajęcia w Pomorskim Towarzystwie Psychotronicznym oraz kilka mniejszych publicznych doświadczeń. Nie będziesz zatem robił swojego projektu z żółtodziobem, który nie posiada kompetencji przemów publicznych.
Wydaje mi się, że Twój wiek, płeć i poglądy nie mają większego znaczenia, aczkolwiek trudno mi sobie wyobrazić współpracę z osobami, które mają potężne deficyty empatii, życiowego doświadczenia lub dają się nabierać na proste życiowe rozwiązania i proste odpowiedzi na poważne zagadnienia. Możesz mieć 25 lat, możesz mieć i 75, głównym celem jest chęć znalezienia wspólnego języka.
Jeśli znasz osoby o pożądanym profilu gotowym do współpracy, proszę, przekaż im tę informację. Jeśli jesteś osobą, która aspiruje do moich pomysłów i chce tworzyć coś razem, odezwij się osobiście. Najlepsza formuła kontaktu to kontakt telefoniczny –> (790796396), przez maila –> (miroslawczylek@wp.pl) albo –> Messenger (https://www.facebook.com/Gwiazdologia/). Kontaktuj się najlepiej w godzinach 12:00-14:00 lub w okolicach 18:00 (nie dotyczy maila).
Do udziału zapraszam zarówno znajomych, jak też nieznajomych, klientów i osoby, z którymi nie miałem do tej pory kontaktu. Dziękuję za zainteresowanie.
— —
Napisano w styczniu, opublikowano 28 stycznia 2026 r.




