W przededniu wiosennych rewolucji. Luty 2025.

Dzień dobry
Wystarczyło półtora miesiąca, żeby w świecie wydarzyło się sporo rzeczy, które przypominają rollercoaster, karuzelę i diabelski młyn razem wzięte. Odnoszę wrażenie, że komentujący rzeczywistość: a) nie wzięli do serca ekstremalnej osobowości Donalda Trumpa (Mars, Lew, Regulus, Słońce – Uran), b) nie prześledzili historii wcześniejszej kadencji amerykańskiego prezydenta, c) zostali uśpieni w ocenie kondycji polityków europejskich, pomijając, że od jakiegoś czasu Europa jest w wielkim kryzysie, d) uwierzyli, że Polska i Europa znajdują się w centrum świata i mają bardzo dużo w polityce do powiedzenia. No, i dodam przecież, że PiS już nie rządzi, co dla wielu obserwatorów jest wystarczającym powodem do samozadowolenia. Było, dopóki ze smyczy historii nie urwał się wspomniany Trump.
8 stycznia napisałem na swoim FP “To wielcy będą rozdawać karty, a idealiści wierzący w polskich polityków powinni sobie przypomnieć Jałtę, Poczdam, Teheran, kongres wiedeński lub szorstkie rozmowy Reagana z Gorbaczowem. Nas tam prawie nie było“. Rzeczywiście, od momentu wyboru Donalda Trumpa na prezydenta USA większość politycznych kampanii europejskich (zwłaszcza trwających niemieckiej, rumuńskiej oraz polskiej) toczy się wobec tego nowego punktu odniesienia. Nowe otwarcie jest dla wielu osób szokujące i stanowi nie lada wyzwanie. W ciągu kilku miesięcy trzeba będzie nieco skorygować postawy i zracjonalizować nowe strategie. Przeszłość będzie zamazywana.
Kontrowersyjne decyzje nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych służą kolejnym wzmocnieniom przewidywalnej telenoweli pt. konflikt polsko – polski. Horoskop Polski w dużym stopniu uzależnił się od silniejszych graczy i to oni wyznaczają rodzaje ciosów, jakie będą sobie rozdawać koalicja i opozycja. To naturalna kolej rzeczy: horoskopy większych mocarstw są ważniejsze w “astrologicznej geopolityce”, aniżeli horoskopy mniejszych podmiotów, do których bez wątpienia Polska należy. Gdyby nie rozpad ZSRR w 1989 roku, nie byłoby aksamitnych rewolucji, gdyby nie wojna mocarstw, nie byłoby emancypacji w 1918 roku, nie byłoby “cudu nad Wisłą”, “papieża, który pokonał komunizm”, itp.
Spróbuję współczesny chaos pozbierać w sensowną całość, robiąc odniesienia do moich czterech prognoz rocznych [-> https://astrologia-horoskop.pl/prognozy-roczne/]. Tam znajduje się opis prawdopodobnego kierunku zdarzeń dla kilkunastu państw na lata 2025 – 2026. Proszę to wciąż przeglądać, ponieważ nie mogę w kółko pisać o tym samym co kilka miesięcy, a nawet tygodni. Przejdźmy zatem do podsumowań, odniesień i nowych predykcji.
*** ***
1. Od 2023 roku sygnalizuję, że w horoskopie Ukrainy nastąpiło przejście Urana przez IC jej horoskopu. Tego typu wnioskowanie szło w kierunku niepokoju, ponieważ przechodzenie Urana przez to miejsce może okazać się destrukcyjne, czego rezultatem jest spełnienie się tej prognozy.
Dlaczego opcja rozbioru Ukrainy nie została zrealizowana już w roku 2024? Zgodnie z zasadą, że najciemniej pod latarnią, nie zauważyłem (i inni też), żeby filozofia Joe Bidena i Demokratów weszła w formułę egoizmu narodowego, gdzie ukraińskie interesy miały zostać zignorowane kosztem doraźnych korzyści (głównie surowcowych i handlowych). Dlatego też Uran przez IC nie “zadziałał” w roku 2024, tylko musiał poczekać na kolejnego prezydenta USA.
Nowy prezydent i jego gabinet mają arbitralnie inne podejście do prowadzenia polityki, czego dowodem są zachodzące zmiany. Horoskop inauguracji Donalda Trumpa jest bardzo mocny i sprawczy (20.01.2025, południe, Waszyngton). Silne pozycje Słońca (z Plutonem), Marsa oraz władca ASC w koniunkcji z Saturnem dają efektywne i agresywne zachowania. Przy okazji sprawdzałem inne horoskopy inauguracji poprzednich prezydentów – w rzeczy samej, całkiem nieźle one działały.
*** ***
2. Od dłuższego czasu sygnalizowałem również astrologiczny aksjomat, że tranzyt Saturna – Neptuna przez IC horoskopu Stanów Zjednoczonych nie powinien skutkować polityką izolacjonizmu, co miało przecież miejsce w trakcie kadencji prezydenta Franklina D. Roosevelta.
Na wykładzie w sierpniu 2024 roku wyraźnie wspomniałem, że podczas tranzytu Neptuna przez oś USA aż czterokrotnie miał miejsce wybuch wojny, a tylko raz się z jakiejś wojny wycofano.
Jeśli zatem ktoś liczy, że USA dobije targu z Rosją (pośrednio Chinami) w sprawie Ukrainy w białych rękawiczkach, zdecydowanie się myli. Konsekwencje tych czynów mogą być takie, że mogą rozpętać się inne konflikty na świecie. Niech Was nie zmyli “łagodny” Donald Trump, lansowany przez jego gorliwych orędowników. Mars na ASC to nie jest gołąbek pokoju! Niech zapomni on lepiej o pokojowej Nagrodzie Nobla!
Obecnie komentatorzy mówią, że wojska amerykańskie zaczną się pomału wycofywać z Europy. Skoro ma być koniec wojny z Rosją, to przecież nie ma potrzeby z kimś walczyć i go utrzymywać, nieprawdaż? Dodatkowo, tego typu redukcja żołnierzy przyniosłaby finansowe korzyści Ameryce. Filozofia Trumpa od początku sprawowania urzędu podpowiadałaby, że te wydarzenia są nieuniknione. Ale – astrologia i ułożenie Saturn-Neptun wskazują na jakiegoś game – changera, na jakiś nieznany jeszcze motyw, który groźbę izolacjonizmu wobec Europy powstrzyma.
Ponadto, nie należy absolutnie wierzyć groźbom Donalda Trumpa, że jesteśmy “blisko trzeciej wojny światowej“, ponieważ jest to zagrywka polityczna i strategia negocjacyjna. Amerykański prezydent po prostu powtarza opinie kremlowskiego punktu widzenia.
*** ***
3. Ukraina ma olbrzymiego pecha z tytułu mówienia o handlu jej obszarami w tym momencie, tj. w lutym, ewentualnie marcu 2025 r. Moglibyśmy trzymać kciuki za to, żeby… wojna trwała przynajmniej do końca maja, ponieważ wówczas nastąpi przełomowe wejście Saturna do znaku Barana, który będzie uzupełniał położenie Neptuna. A to jest zmiana jakości!
Jeśli pewni lobbyści lub analitycy polityczni będą zadowoleni i będą próbować racjonalizować wymuszony pokój ukraińsko – rosyjski w kategoriach mniejszego zła, będą błądzić. Strojenie się w szaty gołąbka pokoju i moralny szantaż jest w tym momencie nie na miejscu. W prognozie na lata 2025 – 2026 w kontekście Saturna – Neptuna pisałem w podpukcie czwartym [https://astrologia-horoskop.pl/wielka-prognoza-na-lata-2025-2026/] o istotnej cykliczności jeśli chodzi o aspiracje niepodległościowe. Saturn – Neptun tworzył szansę dla nowego rozdania politycznego oraz końca i początków nowych władców. Jeśli zatem mielibyśmy za coś trzymać kciuki, to tylko za niepowodzenie negocjacji ponad głowami Ukraińców i ponad głowami Europejczyków. Im bliżej Słońcu do znaku Bliźniąt w tym roku, tym korzystniejsza sytuacja. Oby negocjacje się przesuwały w czasie, inaczej czeka nas ukraińska smuta.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że rzesza osób o poglądach antyukraińskich życzy sobie szybkiego pokoju kosztem ustępstw w wydaniu obcego nam kraju (choć sąsiada). Tym bardziej, że antyukraińskie nastroje w Polsce przeżywają rozkwit, zwłaszcza w trakcie kampanii wyborczej nuta szowinizmu narodowego okraszona prawicową demagogią jest często podnoszona. Wydaje się, że późną wiosną – latem powinno się wydarzyć coś zaskakującego, być może zaskoczenie będzie pochodzić z Rosji? To spowoduje wywrócenie oczywistych oczywistości, jakimi z dzisiejszej perspektywy wydają się wygrana Rosji, spełnienie głównych postulatów Putina, niekorzystny podział Ukrainy, wycofanie Amerykanów ze wschodniej flanki NATO, itp. Tak jak rozszarpywanie rosyjskiego niedźwiedzia na strzępy i uśmiercanie Putina było przedwczesne, tak samo byłbym ostrożny we wbijaniu osikowego kołka w Ukrainę. Wiosna coraz bliżej, poczekajmy z osądami do maja – czerwca! Trzymajmy kciuki, żeby do tego momentu nie zostały wynegocjowane najważniejsze umowy.
*** ***
4. Oczywiście w interesie Donalda Trumpa i Władimira Putina jest marginalizacja, a nawet pozbawienie życia Wołodymyra Zelenskiego. To nie jest okrutny żart, to cyniczna prawda. Aspekt między władcą roku, a władcą VIII domu (Wenus/Saturn) oraz aspekt między Marsem i Merkurym, władcą ASC, położonym w domu ósmym, nie wyglądają zachęcająco. Jak jeszcze zauważył astrolog Wojciech Jóźwiak, mamy tam jeszcze koniunkcje Marsów, opozycję Marsa do Słońca i aspekt Pluton – Słońce, co realizuje się w kwietniu. Jest groźnie.
Niestety, dobrze tą przypadłość znamy, że nad technikami dotyczącymi życia i śmierci wciąż trzeba pracować, a i najwybitniejsi nigdy nie byli w tych metodach skuteczni. Sporo prognostów rozkłada ręce, z tego powodu że prognozowali Zelenskiemu polityczny upadek, a nawet zejście z tego świata w roku 2022 czy 2023, co się jednak nie zrealizowało. Nie zapominajmy jeszcze o tranzycie Urana przez MC Donalda Trumpa. Zamachowiec lekko zranił, ale nie zabił przyszłego prezydenta. Ten zamach nie odebrał mu przyszłej wygranej.
Co ciekawe, dwa dni po napisaniu dwóch powyższych akapitów następuje realizacja “planu”. A co więcej, zaledwie trzy godziny po umieszczeniu mojego wpisu, że Zelenski zostanie obrzydzony i nazwany dyktatorem, Donald Trump zrobił dokładnie to, o czym myślałem. Poniżej dowód.
Zatem wielki kryzys na linii Zelenski – Trump jest już faktem, a eskalacja może pójść w skrajności, które nie znajdują się w naszych granicach rozumowania i rozsądku. Nie powinniśmy być “w szoku”, tylko powinniśmy być przygotowani na najgorsze. W tym momencie pytanie nie brzmi “co się wydarzy” tylko raczej “kiedy to nastąpi”.
W horoskopie porównawczym Słońce Trumpa “pali” ASC Zelenskiego, podczas gdy Saturn Zelenskiego jest na ASC i Marsie Trumpa. Relacja podporządkowania się Trumpowi nabiera wyrazu, gdy spojrzymy, że Słońce rządzi ASC amerykańskiego prezydenta, a Saturn działa irytująco na jego Marsa, próbując odebrać mu sprawczość. Gdy jednak dokonamy relokacji horoskopu Zelenskiego na miejsce urodzenia Trumpa (Nowy Jork), wówczas władca ASC położony w ósmym domu prezydenta Ukrainy (jest to Merkury) znajdzie się na … ascendencie, natomiast ASC w Nowym Jorku będzie znajdował się na ósmym wierzchołku. Takież to ciekawostki…
*** ***
5. Wśród wielu osób w trakcie obecnego zamieszania z Ukrainą u wielu osób obudził się duch prawdziwego stratega i analityka politycznego. Niektórzy, przykładem Jacka Bartosiaka, postanowili zmonetyzować konferencję w Monachium (17.02.2025 r.) i zrobili stosowne odezwy do rodaków i polityków. Doceniam ten sprawny marketing!
W przypadku Bartosiaka nie dziwię się akcji promocyjnej skierowanej do polityków, którzy kompletnie nie rozumieją geopolityki i bazują na “starych koleinach” i “zardzewiałych światopoglądach“. Już w maju 2017 roku zauważył on, że państwa Europy Zachodniej inwestują w wojska najmniej od czasów epoki nowożytnej [-> TUTAJ]. Powtórzył coś, o czym niechętnie się mówiło, to nie było innowacyjne czy autorskie odkrycie.
Przed orędziami Bartosiaka światło dzienne ujrzały głośne pretensje od Donalda Trumpa, zgłaszane już w styczniu 2017 roku (!). Były o tym, że nieproporcjonalnie duży ciężar finansowy w utrzymywaniu siły bojowej spada na USA [artykuł -> TUTAJ]. W “rewanżu” Donald Tusk jeszcze w lutym tego samego roku stwierdził, iż “nowa administracja zdaje się kwestionować ostatnich 70 lat amerykańskiej polityki zagranicznej” oraz, że “Stany Zjednoczone nie będą dla Unii takim oparciem, jakim były do tej pory” [-> TUTAJ]. To były jeszcze czasy, kiedy Europa mogła ignorować i podważać pomysły Trumpa, a Republikanie nie byli tak zjednoczeni wokół swojego charyzmatycznego wodza. Karuzela śmiechu kręciła się prawie przez osiem lat!
*** ***
6. Na zamkniętej grupie astrologicznej toczyła się dyskusja o konferencji w Monachium, podczas której Amerykanie oświadczyli przywódcom europejskim, że są kolokwialnie mówiąc do niczego i “przeszkadzają”, dlatego też nie uczestniczą w początkowych negocjacjach pokojowych z Ukrainą. Tej łaski mogą doświadczyć później…
Proponowany horoskop tego wydarzenia (14.02.2025, 13:30, Monachium) może nie jest przełomem w skali świata, ale dziwnym trafem trochę przypomina horoskop układu monachijskiego (30.09.1938, 00:30, złożenie podpisów). Powtarza się prominentna pozycja Saturna, układ Księżyca z Saturnem, słaba pozycja Jowisza (symbolika sprawiedliwości i prawa), dom pierwszy z udziałem Marsa lub Plutona. Źle prezentują się też Słońca, w złych znakach (kryzys przywództwa?).
Horoskop obecnego spotkania w Monachium różni się tym od układu monachijskiego, że przecież jeszcze żadne ustalenia końcowe nie weszły w grę i nie wiadomo, jak ostatecznie rozstrzygnie się finał wojny ukraińsko – rosyjskiej. Dlatego też rozpatrywanie Monachium w tym momencie jest raczej ciekawostką niż fundamentem mającym wytłumaczyć przyszłość.
*** ***
7. Spotkanie w Paryżu “upadłych przywódców europejskich” wyglądają kuriozalnie i jest ukoronowaniem tego, co pisałem jeszcze niedawno o “mężach stanu” w Europie.
Przypomnę, że w prognozie opisującej Niemcy czy Francję [-> https://astrologia-horoskop.pl/panstwa-w-latach-2025-2026-wpis-drugi-niemcy-francja-izrael/] zacytowałem niemieckiego dziennikarza z przerażającą diagnozą: “zarówno we Francji, jak i w Niemczech mamy do czynienia ze “słabymi rządami, partyjnymi sporami i przedterminowymi wyborami”. “Zamiast prowadzić Europę w miarę bezpiecznie przez liczne burze, które przetaczają się wewnątrz i na zewnątrz, ponoszący odpowiedzialność politycy w obu krajach zajmują się sobą i parzą sobie herbatkę rumiankową”.
Co gorsza, przywódcy Niemiec i Francji poszli krok dalej, degradując i tak niski poziom demokracji europejskiej. Zatem, w Niemczech doszło do wspólnego głosowania CDU i AfD w sprawie zaostrzenia prawa imigracyjnego, co wyrwało z zimowego snu spokojną do tej pory Angelę Merkel. Zaś we Francji nieudolny rząd Francisa Bayrou, powołany przez Macrona, przetrwał tylko dzięki głosom Zjednoczenia Narodowego Marine le Pen. Gdy pisałem w grudniu o wprowadzaniu skrajnej prawicy na polityczne salony, nie spodziewałem się, że przywódcy Niemiec i Francji tak szybko podadzą im pomocną dłoń!
Dzieje się zatem dokładnie to samo co w państwach, w których otaczane “kordonem sanitarnym” radykalne partie pomału zaczynają wchodzić do mainstreamu polityki! Krótkowzroczność, kiedy ludzie cieszą się z pojedynczej wygranej (Macrona nad Le Pen, Tuska nad Kaczyńskim, Bidena nad Trumpem, CDU nad AfD), usypia tłumy, czego efektem jest płacz nad rozlanym mlekiem po ostatniej wygranej Donalda Trumpa.
Ten tekst jest (został) opublikowany na blogu w sobotę, dnia 22 lutego 2025 roku. Od niedzieli, 23 stycznia, oczekujmy zapłonięcia opinii publicznej w Niemczech. Retoryka oburzenia i gorzkie łzy niczego w tym przypadku nie dadzą, aczkolwiek czytelnicy dadzą się na różne moralitety nabrać. Kolokwialnie mówiąc: dużo rzeczy zostało zrozumianych za późno, tak jak w przypadku porażki Kamali Harris.
*** ***
8. Odnotowałem medialny fakt, że Krzysztof Jackowski zapowiedział, że w wyborach prezydenckich w Polsce nie wygra ani Szymon Hołownia, ani Rafał Trzaskowski.
Powtórzę: nie mam metodologii do rozstrzygania wyborów prezydenckich, jak w przypadku Trumpa (2024), PiSu (2023), Bidena (2020), Dudy (2020) czy innych podobnych przypadków. Podtrzymuję wciąż opinię, że w roku 2025 i następnych latach pozycja Donalda Tuska będzie się umacniać (nabierze dodatkowej determinacji władzy), zaś Rafał Trzaskowski osłabnie (nie jest tą samą osobą, co w roku 2020). Tusk będzie miał tranzyty Plutona, a te w wyniku wzmacniania się skrajnej prawicy w Europie będzie go dodatkowo osaczały i zmuszały do gry o najwyższe stawki. Premier stanie się znacznie bardziej wyrazisty i niepokojąco charyzmatyczny. Ma on szansę zostać liderem europejskiej polityki (piszę to bez względu na moje sympatie i antypatie polityczne).
Natomiast po wyborach prezydenckich spodziewajmy się nowych otwarć, innej polaryzacji i być może przedterminowych wyborów. To tajemnica poliszynela, że często po wyborach prezydenckich w Polsce następuje przesilenie polityczne. Tusk może pójść drogą Emmanuela Macrona, który rozpisał przedterminowe wybory jako ruch wyprzedzający wobec Marine le Pen. Ruch ten z dzisiejszej perspektywy wydaje się zły (polecam powtórne spojrzenie na roczny horoskop Francji, rozpisany w grudniu-styczniu 2024/2025 r.).
Nam pozostaje czekać na najciekawszy, jeśli chodzi o wewnętrzne sprawy Polski, tranzyt przez Plutona kongresu założycielkiego PO, przypadający na rok 2027. Poniekąd będzie to musztarda po obiedzie, czyli moment po kryzysowym czasie lat 2025 – 2026. Możliwe, o ile Trzaskowski zostanie prezydentem i nie będzie przedterminowych wyborów parlamentarnych, że KO (czy PO) albo pójdzie po bardzo mocną legitymację władzy (powyżej 40%), albo się rozpadnie na inne frakcje. Nie ustawiam tutaj losów partii pod moje widzimisie polityczne (czego bym chciał, czego bym nie chciał widzieć). Argumenty za wzmocnieniem władzy: Pluton, tenże Pluton aspektujący wcześniej horoskop Tuska oraz wchłonięcie – wówczas – planktonu politycznego pokroju Lewicy i Szymona Hołowni. Argumenty za rozpadem: koniec polaryzacji w latach 2025 – 2026, zbyt mocne wpływy zewnętrzne (Musk, Trump, wyciśnięta jak cytryna europejska racja stanu). Gdybym miał to ustawiać z perspektywy lutego 2025 roku, to przychylałbym się do drugiej opcji. Możliwe przedterminowe wybory, wcześniej niż w połowie 2026 roku, anulują tą perspektywę.
Jeden z modeli horoskopu założycielskiego PiSu (22.III.2001, ASC 20 Raka) to obietnica wejścia Saturn – Neptun na Słońce. To oznacza wewnętrzny spór o przywództwo w partii i błądzenie we mgle. To zły moment, można się wtedy karmić jedynie słabością swoich przeciwników politycznych. Witalność Jarosława Kaczyńskiego, ochoczo ustawianego w roli dyktatora, wyczerpała się kilka lat temu. Od sierpnia 2026 roku zauważalny w jego tranzytach będzie wpływ Urana. Można to potraktować jako próbę wywrócenia stolika, ale nie wiemy, jak będzie wyglądała sytuacja zewnętrzna i czy będą okoliczności do niepokojów społecznych. W czasie tranzytów Urana oczekujemy zwykle katastrof i wypadków, ale przecież nie możemy wnioskować, że Jarosław Kaczyński skończy w ten sam sposób jak jego brat lub zostanie zaatakowany jak swego czasu Donald Trump. W dyrekcji jeszcze czeka spotkanie Księżyca i Marsa. To oznacza nie mniej, nie więcej, niż radykalizację życia. Tylko, czy 77- letni wówczas Kaczyński będzie miał siłę i zdrowie Trumpa?
*** ***
9. Najważniejsze w tym momencie jest czekanie na wiosnę. Nie wydarzyły się jeszcze przełomowe rzeczy, które zostały przeze mnie rozpisane w czasie sierpniowego webinaru dla PTA. Donald Trump i jego stronnicy sygnalizują łamanie konstytucji i ja im wierzę. Pojawiają się już inicjatywy dotyczące jego trzeciej kadencji. Na dodatek idą serie wielkich resktrukturyzacji, zwolnień, redukcji, cięć kosztów.
Nawet laikom nie muszę tłumaczyć, że te wszystkie zmiany są podwaliną pod wielki szok społeczny, ponieważ akcja powoduje reakcję. To, że opinia publiczna skupiła się na Ukrainie, jest konsekwencją, że obietnica zakończenia wojny była jedną z pierwszych obietnic Trumpa. Ale już trwa oczekiwanie na wielkie protesty społeczne, na demonstracje, na duże procesy sądowe, czego końcową eskalacją może być przemoc i coś w rodzaju wojny domowej. Ważniejsze będzie to, co stanie się wewnątrz USA.
Na razie stanęło na pojedynczych wyrokach sądowych, które kwestionują i blokują działania rządu. Przykładowo sąd federalny w stanie Maryland zdecydował, że tymczasowo należy zawiesić likwidowanie programów dotyczących różnorodności, równości i inkluzywności. Rzecz jasna, stronnicy Donalda Trumpa są wściekli. A przecież to dopiero początek przygód, przepychanek i obalenia trzeciej władzy!
*** ***
10. Czekamy na jeszcze więcej przełomów w świecie AI [podpunkt drugi w wielkiej prognozie na lata 2025 – 2026: https://astrologia-horoskop.pl/wielka-prognoza-na-lata-2025-2026/]. Bardzo prestiżową informacją w świecie gospodarki było przyznawanie amerykańskich półprzewodników i ich limity. Polska znalazła się w kręgu krajów objętych limitami i restrykcjami.
Zostaliśmy wrzuceni do tego samego koszyka razem z Europą środkowo – wschodnią, Grecją, Turcją, Mongolią, Meksykiem i Indiami. Brak ograniczeń jeśli chodzi o eksport półprzewodników dotyczy m.in. Włoch, Wielkiej Brytanii czy Gujany Francuskiej. Dekret rządu Joe Bidena został utrzymany przez Donalda Trumpa. Jak widać, interesów pomiędzy państwami nie zdefiniowały ani prawicowy populizm (Włochy), ani Brexit, ani peryferyjne położenie (Gujana), ani polityczna przeszłość. Nie pomogły także wyimaginowane politycznie “przyjaźnie” ze Stanami Zjednoczonymi, chociaż w prasie widziałem piękne zdjęcia prezydentów Polski i USA, lub ministrów spraw zagranicznych, którzy byli zachwyceni przyjazną atmosferą. Do jeszcze bardziej brudnego i nie związanego z zasadami demokracji handlu można zacząć się przyzwyczajać za czasów kadencji Donalda Trumpa. Chipy zostały nadane według stref interesów, które mogą posłużyć jako rodzaj instrukcji w czasie negocjacji na temat pokoju w Ukrainie (i Rosji). Jest to ewidentnie coś, co można metaforycznie nazwać koncertem mocarstw.
Do powyższych uwag można dodać, iż parę miesięcy przed astrologicznym przesileniem 2025 – 2026, zapewne z tytułu ingresu Plutona do Wodnika (+ bonus para Jowisz – Saturn w znakach powietrznych od kilku lat, raz na 200 lat) pojawiają się nowoczesne idee “gwiezdnych wojen”. Dotyczyć one mają ochrony powietrznej, lecz w standardzie najnowocześniejszych technologii. Oczywiście, obok wyścigu zbrojeń mamy równoległy wyścig niewidocznych wojen o technologie, w których przewodzą USA i Chiny.
Ciekawą sprawą jest wejście na rynek tzw. AI chińskiego programu Deep Seek, który okazał się być ciosem dla wartości zachodnich spółek informatycznych. Marc Andreessen, jeden ze współzałożycieli pierwszej szeroko używanej przeglądarki Mosaic, nazwał premierę Deep Seek R1 podobnym momentem dla wyścigu rozwoju AI do tego, czym dla wyścigu kosmicznego było wystrzelenie przez Sowietów satelity Sputnik [-> LINK]. Okazało się, że proponowany przez Chińczyków model okazał się być tańszy, dostępny i z otwartym kodem źródłowym. To nie oznacza krachu na rynku informatycznym, ale jest scenariuszem dla przyszłych wojen technologicznych. Wkraczamy bowiem w obszar przyspieszenia, którego apogeum jest trygon Urana z Plutonem w znakach powietrznych.
Stoimy u progu nowego świata, w której sztuczna inteligencja będzie otrzymywała polecenia typu: “napisz pracę magisterską“, “rozwiąż zadanie z logiki matematycznej” czy “porozmawiaj z dzieckiem w czasie mojej nieobecności“. Sztuczna inteligencja znajduje odpowiedzi na problemy naukowe (cyt: “Nowe narzędzie sztucznej inteligencji rozwiązało złożony problem, nad którym mikrobiolodzy pracowali przez dekadę, w zaledwie dwa dni“). Pojawiają się autonomiczne autobusy, autonomiczne samochody. Sklepy bez sprzedawców, autonomiczne roboty ciągnące zakupy w sklepie i automatyczne kasy stają się oczywistością. Podobnie jak zaawansowane systemy rozpoznawania twarzy, symultaniczni tłumacze lub wspomniane inteligentne czaty, które w przyszłości mają nawet zastąpić psychoterapeutów.
To oznacza, że wielu ludzi nie będzie mogło odnaleźć się w nowej rzeczywistości, ale to już problem do rozwiązania niekoniecznie dla astrologów. Po siedmioletnim pobycie Urana w znaku Bliźniąt wejdzie on w Raka w sierpniu 2032 roku. Z tytułu przebywania tam Saturna i jednoczesnego przejścia Jowisza przez kryzysowego i powodującego bessy Koziorożca, ludzki optymizm dotyczący niewidzialnej ręki rynku, również w tzw. wyborze zawodów oraz pracy, zostanie postawiony pod ścianą. Systemowe zmiany oraz rozwiązania dużego problemu polityczno – gospodarczego pojawią się na wejściu Jowisza do znaku Ryb, czyli wiosną 2033 roku.
Wielkie informatyczne przyspieszenie dla ludzkości będzie zatem puszką Pandory. Potencjalne zło, które uczynią dla życia społecznego sztuczna inteligencja, informatyzacja i automatyzacja, będą zatem trwały około dziesięciu lat, począwszy od roku 2023 (pierwszy ingres Plutona do znaku Wodnika). Prawo dżungli, w które ludzkość wpadnie w związku z koniunkcją Saturna – Neptuna (2025/26) spowoduje kilkuletni szok, z którego wielu osobom będzie trudno wyjść.
— — —
Napisano: 20-22 luty 2025 roku
Jeśli interesuje Ciebie zamówienie horoskopu, po prostu zadzwoń pod nr 790 796 396 lub napisz pod adres mailowy: miroslawczylek@wp.pl
Wszyściutkie zdjęcia wynegerowane przez AI lub własnego autorstwa.
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Nie wolno kopiować treści, ani przekształcać w dowolny sposób bez zgody autora.
— — —

11 Comments

  1. kaferio pisze:

    Ad. 4 Bardzo trafnie: “Wołodymyr Zełenski: Jestem gotowy odejść ze stanowiska prezydenta, jeśli przyniesie to pokój w Ukrainie lub doprowadzi do jej przyjęcia do NATO.”

  2. Dariusz P. pisze:

    “W horoskopie porównawczym Słońce Trumpa “pali” ASC Zelenskiego…” Dla mnie orientującego się, ale nie znającego astrologi biegle, trochę to hermetyczny akapit. Przydało by się kilka słów komentarza rozjaśniającego. Chętnie też, gdyby miał pan czas i chęci, poczytałbym taką rozprawę z horoskopami tychże panów. Również Putina i Trumpa. Mogłoby być ciekawe. Pańskie usilene trzymanie się na gruńcie jak najbardziej bezstronnym jest cenne. Fajnie, że pan się nie zniechęcił i pisze dalej!
    Czekan na więcej 🙂

  3. Piotr pisze:

    W pierwszym dniu urzędowania trumpa w białym domu nastąpiła koniunkcja 6 planet: wenus, mars, jowisz, saturn, uran i neptun ustawiły się w jednej linii na niebie. Sądze że tym game changerem będzie wojna izraela z iranem. Wskazują na to: dostarczenie przez usa izraelowi ciężkich bomb lotniczych mk 84, trump spięszący się w zawarciu pokoju między ukrainą a rosją, zaćmienie księżyca z 25 marca 2024 roku które wypadło dzień po żydowskim święcie purim zapowiadające wymiane ciosów między izraelem a iranem. W tym roku i przyszłym zaćmienie księżyca wypada dokładnie w żydowskie święto purim (14 marzec 2025, 3 marzec 2026). Istnieje duże niebezpieczeństwo że do wojny wywołanej przez żydów włączą się inne kraje muzułmańskie popierające iran oraz nato po stronie izraela. Prawdopodobnie rosja wykorzysta ten konflikt żeby osłabić zachód i namówi państwa opec do nałożenia embarga na rope by wywołać kryzys paliwowy w krajach nato i zemścić się za popieranie ukrainy. Brak ropy naftowej spowoduje gwałtowny wzrost inflacji w europie i zniszczy gospodarki państw unii europejskiej, które mogą zbankrutować. Wtedy kryzys może przenieść się do usa i wpłynąć na dolara który przestanie być walutą rezerwową świata co doprowadzi do niewypłacalności stanów zjednoczonych. Bankructwo państw unii europejskiej i usa doprowadzi do katastrofy gospodarczej na całym świecie.

    • Xing77 pisze:

      Piotrze, myślę że nie będzie aż tak źle.
      Prawdę mówiąc to bardziej by mnie ucieszyło gdyby wszystkie kraje zrzekły się wojska a bardziej skupiły się na pokojowym budowaniu gospodarki. Sami widzicie że wojny i instytucja wojska do niczego dobrego nie prowadzą.

    • Geo geo pisze:

      Z tą Europą to nie tak. W Niemczech AFD nie rządzi i ma ogromne poparcie(I głównie tam) w byłej NRD, w innych landach mają bardzo małe poparcie, raczej mało prawdopodobne jest, że ta partia przejmie władze w Niemczech w przyszłości. We Francji partia Le Pen przechodzi deradykalizację, to nie jest ta sama partia co 10-20 lat temu. Francja, Niemcy i inne kraje w Europie(łącznie z Polską) wydają najwięcej na zbrojenia od ponad 30 lat. Z perspektywy 2017 roku Europa wydawała zbyt mało na zbrojenia, dzisiaj jest pod tym względem dużo lepiej. Perspektywy raczej są pozytywne, patrząc na wzrost europejskich spółek na giełdzie i działania państw europejskich.

      Ta “słaba” Europa się konsoliduje, wzmocniła współpracę z Kanadą, Wielką Brytanią i z pozostałymi państwami takimi jak Japonia, Indie, Korea Południowa, czy też z państwami Ameryki Południowej. Póki co, groźby i pomysły Trumpa mają skutek odwrotny, także w przypadku Kanady i Meksyku. Ogromne zaplanowane inwestycje przez UE i Niemcy w zbrojenia, europejskie wojska na Ukrainie po wojnie. Nie można powiedzieć, że te “kuriozalne spotkania skompromitowanych europejskich przywódców” nic nie przyniosły, przeciwnie.

      Z tym “kryzysem” francusko-niemieckim, europejskim kryzysem, to bym się tak nie rozpędzał. Problem Europy to import energii, stagnacja gospodarcza(Chociaż nie dotyczy wszystkich patrz Hiszpania, Dania, Polska) i wojna na Ukrainie.

      • Kronos pisze:

        Co do wydatków to jest właśnie dużo gorzej. Nam nie potrzeba militaryzacji Europy, a pokoju. Europa i tak wydaje za dużo na zbrojenia w przeciwieństwie do innych bogatych państw.
        A kryzys jest widoczny i to co raz bardziej. Dzisiaj Europa nie jest żadnym punktem odniesienia i inspiracji jak jeszcze na początku XXI wieku.

  4. Łukasz pisze:

    Bardzo lubię czytać Pana komentarze. Zdrowy rozsądek i astrologia daje szanse na trafne prognozy

    • miroslawczylek pisze:

      I niestety świadomość, że nie na wszystko da się odpowiedzieć. Dziękuję za komentarz!

  5. Xing pisze:

    Linki do sierpniowych webinariów nie działają.
    Jak zwykle, bardzo dobry wpis. Szkoda że nie ma Pan możliwości przemówienia do mainstreamu, a astrologia dalej jest traktowana w śmieszkowaty sposób.

    • Mong pisze:

      Jak mawia Leszek Weres – …”astrologia to wiedza królewska”…, nie dla każdego.

  6. Zdravko pisze:

    Rozpad imperiów rzadko jest tak spektakularny jak w wypadku Związku Sowieckiego. Gdy zachodnie cesarstwo rzymskie wydało ostatnie tchnienie, Rzymianie nadal sądzili, że to przejściowy kryzys i wszystko wróci do stanu, do którego byli przyzwyczajeni. Przecież Rzym zawsze istniał i jest zbyt wielki by tak po prostu upaść. Mam wrażenie, że mocarstwa upadają wtedy, gdy przeceniają swoje siły, do posiadania których są przyzwyczajone i przekonane, że zawsze były wystarczające. Atak Rosji na Ukrainę, poczynania administracji Trumpa, zwyczajnie głupia wiara we własne siły i wpływy Niemiec, w których układ starej nowej koalicji rządzącej mało się różni od samobójczej polityki Scholza (o ile pamiętam, Niemcy i Rosja mają podobny horoskop, w astrologii jestem kompletnym ignorantem). Myślę, że światowe przesilenie przed nami, choć już są pod nie położone podwaliny.

Zobacz inne wpisy