Astrologiczna prognoza roku 2026.

ALFABET WYDARZEŃ 2026

(Zanim zaproszę do zapoznania się z prognozami na rok 2026, zachęcam przejrzeć -> WPROWADZENIE DO PROGNOZY 2026, będące swobodnym komentarzem na to, jak rzeczywistość opisują nam inni).
 
ALKOHOLIZM (i walka z nim). Rok 2025 można zapisać złotymi zgłoskami jako walka ze zjawiskiem alkoholizmu. Nie tylko z powodu afery z prohibicją w Warszawie czy dużych polskich miastach. Bardzo mocno kwitną kanały medialne dotyczące tego uzależnienia. Przyczyna? Otóż to, Saturn i Neptun w znaku Ryb. Okazuje się, że te planety nie tylko “zajmują się” tworzeniem grup, zacieraniem granic (typu: “czy Rymanowski jest rzetelnym dziennikarzem, a profesor Cichosz ma rację”). Ryby spowodowały, że powstają popularne grupy wsparcia dla osób, które mają problem z alkoholizmem. Ryby też, rzecz jasna, generują jakieś niezwykłe szaleństwo dotyczące diety keto czy postu przerywanego. Tutaj zalecam kilka lat cierpliwości, podejrzewam, że bracia Rodzeń czy propagatorzy keto osiągną efekt Mateusza Grzesiaka lub Jacka Bartosiaka. Wejdą do mainstreamu (przepraszam – do “systemu”) i wielu osobom się zwyczajnie znudzą. Do tego czasu znacząco się wzbogacą.
 
AI. pisać o sztucznej inteligencji i jej rosnącym wpływie na rzeczywistość, to jak nic nie pisać. W kontekście Europy jest to jednak zagadnienie, a w zasadzie zarzut poważny. AI przestaje być zabawką, generuje bardzo dużo praktycznych rozwiązań, gdy tymczasem potencjał CAŁEJ Europy w stosunku do USA jest kompletnie niewykorzystywany. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że świat nam odjeżdża i – paradoksalnie – nie z powodu Zielonego Ładu czy “problemów”, które sprezentowali nam migranci i socjaliści. Europa, uśpiona wojną w Ukrainie i walką z jej destruktorami, straciła kontakt z technologiczną rzeczywistością. To jest bardzo niedobra sytuacja.
 
BEZROBOCIE. Zagrożenia idą z jednej strony, ale dwoma kanałami. Mówi się o tym, że AI zacznie odbierać ludziom pracę, co okazuje się pomału prawdą. Mówi się również o bańce spekulacyjnej wokół AI, a to przecież krach na amerykańskiej giełdzie w październiku 1929 r. zapoczątkował Wielki Kryzys. To analogia historyczna, a analogie astrologiczne? Wspólnym podłożem do dat: 1929 czy 2007 jest wspólny aspekt Saturna i Neptuna (ich kwadratura “urodziła” także pierwszą kadencję Donalda Trumpa oraz Brexit – dop. wł.). Istotne jest również położenie Jowisza w znaku ognia (kryzysy w 1979 – Lew i 2007 – Strzelec), w stałym znaku (kryzys w 1929 – Byk, 1973 – Wodnik). Tezę o rosnącym bezrobociu wzmacniają oczywiście doniesienia prasowe z roku 2025. To poważne ostrzeżenia!
 
BRAUN, GRZEGORZ. Pisałem o nim również w drugiej części alfabetu jesiennego [-> LINK https://astrologia-horoskop.pl/astrologiczny-alfabet-jesienny-czesc-2-2025/]. Oprócz bzdury pt. “Braun idzie po władzę” zwrócę uwagę na jeszcze jedno zagadnienie, czysto strategiczne z punktu widzenia polityki. On jest bardzo potrzebny partii władzy, ponieważ odbiera głosy PiSowi i mentzenowskiej (jeszcze?) Konfederacji. Dodatkowo, koalicja z Grzegorzem Braunem oczernia i podkopuje wizerunek PiSu, jako partii umiarkowanej. W interesie koalicji rządzącej jest straszenie Grzegorzem Braunem, tak jak w interesie PO było wspólne zestawianie w roku 2005 PiS-u z ekstremą (wówczas) lepperowsko – giertychowską. Braun się opłaca jeszcze z jednego powodu – po ewentualnych wyborach w roku 2027 znacznie łatwiej byłoby zaakceptować koalicję z umiarkowaną frakcją Konfederacji, czy porozbijanych resztek po niej.
 
CHILE. Ja tu tylko zostawię komentarz “Minimalistycznej Satyry” z Facebooka: “wybory prezydenckie w Chile wygrał prawak Jose Antonio Kast. Normalnie nie wytykam ludziom rodziny, ale tym razem jest tak grubo, że muszę: jego ojciec był dosłownie niemieckim nazistą, który po wojnie uciekł do Ameryki Południowej, a brat był prezesem banku centralnego w czasach Pinocheta“. Zwycięstwo Kasta jest konsekwencją prawicowej fali, która przenika przez cały świat, również Amerykę Południową. Chile jest w tej kolejce następne, po Argentynie, Ekwadorze i Salwadorze. Z tego też tytułu można sądzić, że tym krajom będzie żyło się dobrze w erze Donalda Trumpa, bo będzie on trzymał nad wybranymi przywódcami parasol ochronny, tak jak to robi na Węgrzech lub w Polsce.
 
CHINY. Idealne złączenie malefików, Marsa i Saturna, na ASC Chin miało miejsce 1 kwietnia 2020 roku. Wydawało się, że wojna jest na wyciągnięcie ręki. Wrażenie to mógł potęgować dyrekcyjny Saturn na MC lub Saturn na ASC solariusza. Ale nie! Nie wtedy! Dlaczego te wzory nie działają, jak powiedzmy w przypadku horoskopu USA (wpływy Neptuna) lub przynajmniej częściowo horoskopu Polski, rocznik 966? Być może dlatego, że operujemy często na zbyt świeżych (Chiny mają horoskop z 1949 roku), albo niepewnych horoskopach. Jeśli mamy współcześnie do czynienia z tranzytem Plutona przez chiński ascendent (i Księżyc), to nie musi to świadczyć wcale o rozpoczęciu wojny. Warto jednak odnotować, że przez ostatnie lata Chiny aspirują do tego, żeby przejąć pałeczkę supermocarstwa, a nawet wyprzedzić w tym względzie Stany Zjednoczone. To dzieje się od lat oczywiście, a nie od momentu, kiedy książki o “Chinach Zagrażających USA” zaczął wydawać Jacek Bartosiak. Kluczowym momentem chińskiej ekspansji jest możliwa wielka koniunkcja Saturna i Jowisza, która przypadła dokładnie na ASC i Księżyc Chin. To miało miejsce na początku 2021 roku. Zwróćcie uwagę, że apetyt Xi Jinpinga wzrósł od tego czasu. Chociaż standardowe kadencje przewodniczących Chińskiej Republiki Ludowej wynosiły 10 lat (często krócej), ten sprawować zaczyna autokratyczną władzę, w typie trochę jak Putin. Jest bowiem na tronie prawie 13 lat. I ten fakt, jeśli chodzi o tranzyt Plutona przez Księżyc i incydent Saturn/Jowisz należy odnotować. Chiny przestają być zarządzane przez gremium, stają się wodzowskie.
Dlaczego Tajwan jest ważny dla Chin, tak jak przykładowo Wenezuela jest obecnie istotna dla USA? Otóż, Tajwan jest liderem półprzewodników na całym świecie i odpowiada za 60% produkcji chipów na świecie. Wojna z Tajwanem oznaczałaby potężny kryzys gospodarczy, tak jak w XX wieku następstwem wojen były wielkie kłopoty na rynku surowców, w tym ropy naftowej.
 
EKOLOGIA. Od czasu Urana, który wyszedł z Byka oraz Saturna i Jowisza, które opuściły Koziorożca, nie ma tematu, a co więcej, Zielony Ład jest brzydką, grubą i złośliwą czarnoskórą transpłciową dziewczynką do bicia. Mimo faktu, że średnia temperatura na Ziemi pobiła rekordy w 2023 i w 2024 roku, dalej będziecie świadkami komentarzy, że w Polsce zimno nawet w maju i nie można się tu porządnie opalić. Ponieważ w erze Saturna – Neptuna trudno liczyć na poważne podejście do tematu, a i obsada ziemi i planet żeńskich jest w defensywie, temat ekologii powróci wiosną 2028 roku, a tak bardziej na poważnie w drugiej połowie 2032 roku. Proszę się jednocześnie nie ekscytować tym, że Polska znosi hodowlę zwierząt futerkowych czy zabiera się za sprawę łańcuchów dla psów, ponieważ przeważnie robimy coś spóźnieni w stosunku do krajów dawnej UE (autostrady, stadiony, OZE, IKEE, Primarki, szybka kolej, udogodnienia dla niepełnosprawnych, itp.). Zatem, po poprawce – u nas nowinki proekologiczne pojawią się kilka miesięcy, może lat – później.
Co do dobrostanu zwierząt – on systematycznie i tak się poprawia rok do roku. Polska zakazała hodowli futer, a Anglia zakazała gotowania żywych homarów. Gdyby przenieść się w realia kilkadziesiąt lat temu, uświadomilibyśmy sobie, ile zakazów poprawiających dobrostan zwierząt, zostało wprowadzonych w życie. Głowa do góry!
Co do kwestii globalnego ocieplenia, większość osób wypowiadających się na ten temat uprawia politykę, która stoi bardzo często w sprzeczności z nauką i badaniami o klimacie. Stosunek do ekologii jest bardzo silnie powiązany z wyborami politycznymi, tak jak stosunek do płacenia podatków jest bardzo silnie powiązany z czyimś bogactwem. Jeśli ktoś udaje, że jest apolityczny w kwestiach prognozowania pogody, politycznie manewruje, niczym wytrawny żeglarz. Nie wchodźmy w to głębiej, zostawmy to.
 
FRANCJA. Na Emmanuela Macrona szkoda mi siły. Napisałem o nim w drugiej części alfabetu jesiennego [-> LINK https://astrologia-horoskop.pl/astrologiczny-alfabet-jesienny-czesc-2-2025/ ]. O ile nie zostanie wyciągnięty królik z kapelusza, pokroju Zelenskiego, Obamy, Nawrockiego czy Mamdaniego, czerwony dywan jest już rozłożony i czeka na kandydata, namaszczonego przez Marine Le Pen. To nie ma znaczenia, że w polityce międzynarodowej Macron uchodzi za fajnego, przyjaznego człowieka. W polityce wewnętrznej pozostawi on te same zgliszcza, co osoba, która wyhodowała poprzez kryzys uchodźczy AfD, a poprzez projekty Nord Stream wzmacniała gospodarkę Rosji i interesy Putina. Nie przesłyszeliście się, tą empatyczną, ale długofalowo niezbyt rozsądną osobą była niestety Angela Merkel. Wybory prezydenckie we Francji w kwietniu 2027 to absolutny top wydarzeń światowych, co ciekawe, skorelowany jest z majową propozycją końca wojny w Ukrainie tegoż samego roku.
Może jeszcze opinia z “Rzeczpospolitej”: “Już tylko co dziesiąty Francuz uważa, że kraj nie załamuje się. Dla prawie połowy skrajnie prawicowe Zjednoczenie Narodowe jest przygotowane do rządzenia“. Dlaczego większość nie chce znać tej opinii?
 
GRENLANDIA (DANIA). Wiosną – latem 2028 roku Neptun będzie przechodził przez Saturna horoskopu Danii, zaś Uran przez Słońce. Oto wieszczę zmianę statusu Grenlandii w tym czasie. Raczej nie wcześniej. Jeszcze za kadencji Trumpa, gwoli ścisłości, o ile ktoś nie spełni czyjegoś politycznego życzenia i go nie zastrzeli.
Samo siłowanie się i mówienie, że NATO się rozpadnie z tytułu wewnętrznej wojny Duńczyków (czy Europejczyków) z żołnierzami USA jest tak kuriozalne, że nie warto tego komentować. Warto dodać, że przejęcie Grenlandii to jeden z tych efektów motyla, które niespodziewanie zmieniają sytuację geopolityczną na świecie. I nawet granie tą fałszywą kartą ma o tyle znaczenie, że zmienia nastawienie Rosjan do podboju Ukrainy, jak i nastawienie Chin do zaatakowania Tajwanu.
 
IZRAEL & PALESTYNA. Również napisałem o tej sytuacji w drugiej części alfabetu jesiennego [-> LINK https://astrologia-horoskop.pl/astrologiczny-alfabet-jesienny-czesc-2-2025/ ]. Czekajmy na otrzeźwienie wiosną 2027 roku, bo nic więcej się nie da na ten moment napisać.
 
KACZYŃSKI, JAROSŁAW. Gdy Pluton aspektował Jowisza tego polityka, 74-letni polityczny starzec wykreował nikomu nieznanego dyrektora IPN-u, który został później prezydentem Polski. Nieco wcześniej przed tymi wyborami, absolutna większość przewidywała Kaczyńskiemu rozpad partii, zgryzotę oraz więzienie, za kierowanie grupą przestępczą. A co myślicie o przejściu Urana przez Marsa i Merkurego, który będzie miał miejsce od sierpnia – września 2026 roku? Jeśli solariusz na rok 2026 jest prawidłowy (a uważam, że tak), to będziemy mieli do czynienia z jeszcze jednym wyjściem dziadka z szafy, bo tam jest super mocno pozycjonowany dom dziesiąty. Czyżby znowu nici z emerytury – wypadku – końca PiS-u, co obiecywane jest co najmniej od kilkunastu lat? Sam jestem ciekaw.
 
KANAŁ ZERO. O tym projekcie pisałem w trzeciej części alfabetu jesiennego [-> LINK https://astrologia-horoskop.pl/astrologiczny-alfabet-jesienny-czesc-3-2025/ ]. Kanał dostał koncesję telewizyjną i horoskop startu stacji może być bardzo ważny, tak jak istotnym piórkiem u wagi był start Krzysztofa Stanowskiego w wyborach prezydenckich.
 
KONFEDERACJA. O Konfederacji, obecnie Mentzena – Bosaka (bo ona dziedziczy tradycję i historię, Konfederacja Korony Grzegorza Brauna jest nową opowieścią), pisałem w czwartej części alfabetu jesiennego [-> LINK https://astrologia-horoskop.pl/astrologiczny-alfabet-jesienny-czesc-4-2025/ ]. Tam zaznaczyłem groźny okres w okolicach wyborów do parlamentu, które odbędą się w okolicach jesieni 2027 roku. Niektórych zastanawia, skąd fenomen nagłego wzrostu poparcia dla Grzegorza Brauna oraz spadek dla dotychczasowego, flagowego projektu Mentzena – Bosaka. Otóż, po pierwsze, to typowy spadek po udanych kampaniach prezydenckich, spadało Kukizowi, spadało Hołowni, spadło i Mentzenowi. Po drugie, Mentzen idąc na piwo z Sikorskim i Trzaskowskim stał się… systemowy. Dodatkowo, Karol Nawrocki, mimo wszystko kandydat establihmentu (z woli Jarosława Kaczyńskiego), wygrał dzięki głosom Mentzena i jest z nim zdecydowanie bardziej związany, niż z Braunem. To nie “horoskop” jednej czy drugiej Konfederacji dał ten szybki efekt paru miesięcy, to wytłumaczalne zjawiska polityczne, które będą tłumaczone przez ekspertów… Kiedyś… Zdecydowanie za późno…
 
KRYPTOWALUTY. No, nie za bardzo idzie astrologom z przepowiedniami dotyczącymi Bitcoinów, chyba, że sami inwestowali w tą kryptowalutę, mają znajomych, którzy to robią, lub wyznają poglądy polityczne, w których szlachetna walka z systemem lub układami starego świata polega na wspieraniu Bitcoina. Ja zrobiłem krótki reasearch i odnotowałem: astrolog Erin Redwing po falach zaćmienia i złej energii wokół Bitcoina w 2025 roku (zaćmienia w horoskopie USA, jako rodzaj wpływu), widzi w 2026 roku okazję do pozytywnej zmiany. Można jej trochę wierzyć, wydaje się, że trafnie określiła fluktuację 2025 roku. Sama zdecydowanie nie jest zdystansowana do tego tematu i można ją określić jako zwolenniczkę BTC.
Warto zapoznać się z obszernym wywiadem z Chrisem Brennanem [-> TUTAJ: https://theastrologypodcast.com/transcripts/ep-282-transcript-the-astrology-of-bitcoin/] i chciałem potwierdzić, że 3 stycznia 2008 roku, godzina 18:15 to prawidłowy horoskop startu kryptowaluty, ustawiony na Londyn. Rzecz jasna Brennan w wywiadzie potwierdził, że horoskop Bitcoina ma zbieżność z kryzysem światowym w roku 2008 i wymienił kluczową dla tego wydarzenia opozycję Saturna z Neptunem oraz ingres Plutona w znak Koziorożca. Niestety, tamten wywiad pochodzi z 2021 roku i sięga do roku 2023, czyli już tego, co jest przeszłością.
Spośród wielu dostępnych filmów, widać pewien sceptycyzm i brak hurraoptymizmu, który towarzyszył Bitcoinowi kilka lat temu. Obecny zastój nie jest niczym szczególnym, zważywszy, że Bitcoin notował niższe wartości względem listopada 2021 aż przez prawie dwa i pół roku. Ja bym jednak do przewidywań włączył czynnik czysto polityczny, ponieważ nic tak bardzo nie potrafi popsuć (lub czasem naprawić) makroekonomii, jak politycy. Okazuje się, że coraz częściej w dyskusjach o kryptowalutach podnosi się argument, że służą one praniu brudnych pieniędzy. Brak regulacji w tej sprawie i weto Karola Nawrockiego jest przez premiera Donalda Tuska nazywane “wspieraniem rosyjskiego terroryzmu państwowego”. Czy polityka będzie w stanie obniżyć wiarygodność nowej waluty, kojarzoną z wolnością ekonomiczną i Erą Wodnika? Podejrzewam, że tak. Kiedy? Podejrzewam, że może się pogorszyć w tym roku, gdy Saturn – Neptun jeszcze raz przejadą się po bitcoinowym Księżycu. Nie podzielam zatem entuzjazmu Erin Redwing.
 
NAWROCKI, KAROL. Horoskop początku prezydentury i perspektywy na drugą kadencję zostały rozpisane w czwartej części alfabetu jesiennego [-> LINK https://astrologia-horoskop.pl/astrologiczny-alfabet-jesienny-czesc-4-2025/ ], a bardziej szczegółowo w tym miejscu [-> LINK https://astrologia-horoskop.pl/polska-nawrocki-tusk-i-gorace-glowy-prognostow].. Osoba prezydenta rośnie w siłę, Donald Tusk namaścił go jako najważniejszego człowieka na prawicy, a ekspert dr Mirosław Oczkoś, opowiada, że Karol Nawrocki już tworzy obóz prezydencki. Profesor Antoni Dudek sądzi, że prezydent będzie architektem obozu rządzącego w 2027 roku. Od siebie dodam, że obydwoje nie są szczególnymi entuzjastami Nawrockiego. Ale Karola Nawrockiego, zgodnie ze strategią skłócania obozów Kaczyńskiego z prezydenckim, odgrzewają, jak starego, pozbawionego jakichkolwiek poglądów, kotleta.
 
 
POKOLENIA (WOJNY POKOLEŃ). Nie powiedzą Wam tego na żadnym szkoleniu astrologicznym czy ezoterycznym, ale coraz bardziej zazębia się konflikt pokoleniowy. Na razie skupia się na potyczkach w mediach społecznościowych lub w odzywkach Mentzena do Kaczyńskiego lub vice versa. Gdy odbędą się wybory parlamentarne jesienią 2027 roku dojdziemy do ściany. Starsze pokolenia, uwikłane w konflikt plemienny, ofiary syndromu sztokholmskiego wojny PO-PiS, sięgają po apokaliptyczne argumentacje, by łajać pokolenie młodszych osób. Słyszałem w jednym z wywiadów, że “młodzi nie chcą zrozumieć powagi sytuacji“, że “może musi nastąpić jakaś katastrofa” i że pokolenie baby – boomers “jeszcze pamięta czasy tuż po wojnie”. To było chyba na kanale Doroty Wysockiej-Schnepf (słucham jej z podobnym zaciekawieniem jak Kanału Zero, obydwie strony dyskursu gotowe są oponenta rozszarpać). Niestety, w tych gorzkich połajankach brakuje rzetelnych danych o tym, że milenialsi będą pierwszym od dawna pokoleniem biedniejszym od swoich rodziców, nie mówiąc o ich statusie emeryta. Bez względu na znaki zodiaku i tranzyty, nadchodzi złoty czas pretensji, żalów i rozliczeń. Ten brak zrozumienia widać również wśród braci astrologicznej, odnoszę wrażenie, że współczesne 30-40 – latki rozmawiają z 60-70 – latkami jak ślepy z głuchym o kolorach. Każdy dysponuje inną percepcją, patrząc na postaci Lecha Wałęsy, Karola Nawrockiego, Donalda Tuska czy Grzegorza Brauna.
 
POLEXIT. Jak pisałem na początku tego potężnie dużego tekstu, twarde jądro Polexitu wynosi 25 – 30% osób. Polexitowi pomagają: wojna w Ukrainie, konflikt pokoleń (do UE wprowadzili nas “starzy” politycy) oraz populizm centrowych partii, które ostro skręciły w prawo i obrzydzają UE, starając się pozyskać wyborców. Szansa na Polexit może wzrosnąć pomiędzy 2027 i 2030, z czterech powodów. Pierwszy: wymaganie od Polski spełnienia pewnych warunków, lub odpowiedzialności. Drugi: rządy prawicowych partii, które będą eurosceptyczne. Trzeci: pogorszenie sytuacji gospodarczej i szantaż ze strony UE (jak w stosunku do Grecji). Czwarty: umowa Mercosur. Szansa na Polexit może spaść, gdy skończy się wojna w Ukrainie lub gdy w Polsce zacznie współrządzić Grzegorz Braun (tu akurat szanse są minimalne). Eurosceptycy nie mieliby też lekko, gdyby Konfederacja-light lub jacyś pisowcy buntownicy podjęli decyzję o współpracy z PSL lub samym Donaldem Tuskiem.
 
POLSKA. Omówiłem już pokrótce kilka zagadnień (Braun, Kaczyński, Konfederacja, Nawrocki, Polexit oraz prawdopodobieństwo wojny). Rok 2026 nie zawiera w sobie kluczowych terminów wyborczych, w przeciwieństwie do sąsiadujących 2025 (prezydenckie) i 2027 (parlamentarne). Jak zwrócił uwagę Jarosław Kurski (naczelny Gazety Wyborczej), “państwo polskie zachowuje się momentami jak Republika Weimarska“, ponieważ nie ma siły do egzekwowania prawa. Rzeczywiście tak jest, ale to skaza horoskopu początkowego, horoskopu III RP. Od czasu zaćmień i tranzytów Plutona, czyli od roku 2015, państwo posiada dwuwładzę lub działa w próżni jeśli chodzi o sądownictwo, Trybunał Konstytucyjny, politykę zagraniczną, a w mediach bardziej pracują funkcjonariusze partyjni, aniżeli niezależni dziennikarze. Gdybym miał oczekiwać pewnej restauracji lub gwałtownej zmiany polityki państwa, poszukiwałbym tego w stosunku do horoskopu III RP w tranzycie Plutona do Wenus i na progresywnym podejściu Księżyca do MC. Obydwa zjawiska będą miały miejsce w pierwszych miesiącach 2028 roku, czyli parę miesięcy po wyborach parlamentarnych. Jeśli chodzi o szczególne zmiany statusu politycznego Polski na przestrzeni wielu lat, Konstutucja Kwietniowa (1935) narodziła się pod przemożnym wpływem Urana z towarzyszeniem Jowisza, a Konstytucja Marcowa (1921) to Uran na Jowiszu Polski. Konstytucja z 1997 roku była objęta silnymi tranzytami Neptuna, ale wcześniej Urana i Saturna. Wpływy Saturna, które nas czekają, mogą kojarzyć się z latami: 1953, 1939, 1806, 1792 – 1793, 1763, 1734, 1717, 1600, 1410, 1380, 1364, 1306, 1041, 998. Były to różnorodnego rodzaju wydarzenia o dużym znaczeniu politycznym, z czego te pomiędzy XVIII a XX wiekiem kojarzą się raczej negatywnie, zaś wydarzenia w latach wcześniejszych częściej są pozytywne.
Co do prognozy na rok 2026, powtarzana jest popularna opinia, że Polskę czeka paraliż państwa, wojna prezydenta z państwem i dalszy skręt w prawo (np. Piotr Wójcik w “Krytyce Politycznej”). Warto w tym miejscu przypomnieć, że prognozy nie mogą być opiniami, ponieważ przestają być prognozami i nie wnoszą do dyskusji niczego nowego. Skręcają w prawo wszyscy, sporo moich politycznych znajomych, samochody na rondzie, a nawet witamina C.
 
POPULIZMY. Wiele się mówi, że nadciąga fala populizmu i będzie na świecie gorzej. A nie jest? Na świecie zostało 88 krajów demokratycznych, 91 to autokracje, przy czym 29 państw to demokracje liberalne, na poziomie przestrzegania praw obywatelskich, jakich życzyliby sobie zapewne Polacy. Po raz pierwszy od ponad 20 lat autokracje przewyższają liczebnie demokracje. 72% światowej populacji żyje pod rządami autorytarnymi (wzrost z poprzednich lat). Źródło: Democracy Report 2025. Co więcej, wg International Idea, wolność prasy jest na najniższym poziomie od 50 lat. Quo vadis, Ero Wodnika? Ostatni zwrot polityczny definiuje rzeczywistość w taki sposób, jakbyśmy my i “świat zachodu” mieli problem, a grupa BRICS (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny, Południowa Afryka) była nowym wzorcem demokracji, chociaż tak naprawdę tylko w ostatnim państwie demokracja jakoś się trzyma, a cała reszta przypomina twarde lub miękkie autokracje.
Skręt w prawo i podatność na kryptoprawicowe narracje sprawia, że wiele osób w Polsce fascynuje się jednak rozszerzeniem współpracy z BRICS kosztem starego, demokratycznego świata. Mało kto zwraca na to uwagę, ten trend będzie się oczywiście dalej umacniał, bo Chiny rosną, a USA opada.
 
RELIGIJNOŚĆ (WIARA). Jak powiedział polski duchowny, ksiądz Andrzej Kobyliński, nie ma żadnego innego kraju na świecie, gdzie młode pokolenie w stosunku do starszej grupy wiekowej, tak się laicyzuje. Ten “koszmar” został wygenerowany przez warunki życia, a jego głównymi wrogami jest konsumpcjonizm, zachodni model życia i coraz większy dobrobyt. Istnieje jednak przekonanie, że religia zacznie coraz więcej znaczyć w świecie, z tytułu demografii i polityki. Rzeczywiście, widząc poruszenie w USA po śmierci Charlie Kirka, a także używanie wojen kulturowych jako przesłania w konfliktach zbrojnych (Rosja uznała międzynarodowy ruch LGBT za organizację ekstremistyczną), można wnioskować, że kryzys ekonomiczny zostanie zastąpiony tematem zastępcznym, czyli wojną religijną. Polski to też będzie rzecz jasna dotyczyć.
 
ROSJA. Rok 2026 wciąż trwa i nie powiem, że liczę na niespodziankę na szczytach władzy. USA nie rozczarowują mnie jeśli chodzi o lata 2025 – 2026, polityczna stagnacja w Rosji w roku 2026 będzie dla mnie zadziwiająca. Rosyjski sposób komunikowania się ze światem przypomina grę w pokera: nawet jeśli ma w rękach słabe karty, to wszyscy dookoła się martwią, że z nią przegrają.
 
RYBY (ODCHODZĄCA EPOKA). Ludzie pływają po swoich akwariach, w swoich algorytmach, w swoich grupach wzajemnej adoracji. To media, w tym media społecznościowe, napędzają poprzez swoje struktury wzmacnianie posiadanych poglądów, kosztem otwartości na nowe, inne, lub przeciwstawne do własnej opinii. Paradoks dziejów polega na tym, że większość osób daje się uwodzić określonej narracji, nawet jeśli ta pozycjonuje się jako “rozsądna”, “antysystemowa” czy “niezależna”.
Społeczeństwo funkcjonuje w modelu sprzedaży, zwanego potocznie F.A.T.E. To ukryta psychologia sprzedaży, która zaczęła silnie funkcjonować także w świecie informacji. >>Focus<< to bodziec, coś co nas przyciąga (często kontrowersyjnego). >>Authority & Leadership<< to poszukiwanie przywództwa, co w czasach obecnych bardzo mocno przekłada się na upadek tradycyjnych modeli autorytetów i zastąpieniu ich internetowymi ekspertami i influencerami. >>Tribe<< to potrzeba przynależności i plemienia, stąd zapotrzebowanie na bycie fanem lub antyfanem mówcy, dziennikarza, polityka czy lekarza. >>Emotions<< to emocje i lęki, które przeważają nad logiką lub sposobem racjonalnej argumentacji.
Obecny czas upadku starego świata, kosztem nowej fali sprzedawców internetowych, bardzo silnie sprzyja efektywności modelu F.A.T.E. Nowe zdecydowanie przyciąga lepiej uwagę niż stare. Władczość i pewność siebie znacznie lepiej budują autorytet i wizerunek lidera, niż sceptycyzm lub spokój. Więzi plemienne, w kontrze do dotychczasowego systemu, także często się przewijają (ludzie “przebudzeni”, “świadomi”, “moralnie dobrzy”). Na samym końcu, odwołanie do lęków i grożenie katastrofami, wywołuje brak poczucia bezpieczeństwa i potrzebę znalezienia nowego oparcia. Bez wątpienia, ostatnie wiele lat było triumfem F.A.T.E. w przestrzeni bardziej emocjonalnej, kilka lat wcześniej, przy dominacji Wodnika, mieliśmy do czynienia z F.A.T.E. w przestrzeni budowania swoich prywatnych planów, ale z mniejszym naciskiem na plemienność lub strach (tego częściej doświadczają Ryby, niż Wodnik). Po roku 2026 i dominacji znaku Barana, model F.A.T.E. zacznie być wypierany poprzez nastroje agresywne, ale jednocześnie niestałe i nieskłonne do dłuższego angażowania się w duże społeczne projekty.
 
SYSTEM. Walka z “systemem” idzie tak dobrze, że “antysystemowi” dziennikarze, przynajmniej jeśli chodzi o Polskę, zajmują czołowe miejsca w rankingach popularności dziennikarstwa, zaś “antysystemowi” lekarze i “antysystemowi” politycy zgarniają rzesze dusz, stając przed poważnym problemem. Bo skoro dominują w przestrzeni publicznej, a protesty nic-nie-znaczącego, coraz bardziej niszowego “Newsweeka” wobec wywiadu prof. Cichosz u red. Rymanowskiego wywołują salwy śmiechu, to co jest obecnie systemem? Czyżby antysystemowcy tworzyli nowe systemy? (ale jak to, przecież to niemożliwe jest, przecież tak nigdy się nie dzieje!)
Swoją drogą, w Polsce 96% Polaków spożywa mięso, ale popularne filmy w internecie komunikują, że jedzenie mięsa jest “walką z systemem” i “przekupionymi lekarzami”. Podobnie z wiarą katolicką, w Polsce 88% deklaruje się jako “wierzący”, tymczasem politycy używają bardzo często argumentu o prześladowaniu katolików w swojej narracji. Mityczny “system” szykanuje wierzących, zwalnia ich z pracy i stosuje wobec nich przemoc. Kto należy do legendarnego systemu? Masoni, ekolodzy, LGBT, wegetarianie, artyści, Hollywood, feministki, rowerzyści, aktywiści miejscy oraz przedstawiciele prestiżowych zawodów, zwłaszcza lekarze, naukowcy, przedsiębiorcy czy prawnicy. A kto nie należy do systemu? Księża, myśliwi, rodzice, mięsożercy, klasa pracująca, użytkownicy samochodów, ci co płacą podatki “na pasożytów” oraz walczący z nocnym zakazem sprzedaży alkoholu w wielkich miastach. Oni nie należą do “systemu” – taki mamy klimat.
 
ŚWIATOPOGLĄD (czytaj: ŻADEN). Rok 2025 zdecydowanie niektórym zabełkotał błękit w głowach. Wyobraźmy sobie, że Grzegorz Braun zaprasza na wspólne listy wyborcze Monikę Jaruzelską lub Leszka Millera. To tak, jakby w 2035 roku Rafał Trzaskowski zapraszał na wspólne listy Bratów Kamratów lub Karola Nawrockiego. Albo Władimir Putin oferował stanowisko prezydenta Rosji Władimirowi Zelenskiemu. Czy zauważyliście, że analogiczna sytuacja miała miejsce w okolicach transformacji postkomunistycznej, jak wielu “solidarnościowców” było gotowych podać rękę “postkomunistom”? Saturn – Neptun Anno Domini 2025 i 2026 to jazda bez trzymanki i wiele możliwych wolt politycznych. Więcej, niż jest w stanie przyjąć na prawą półkulę człowiek! Chociaż, nie wiadomo, może i na lewą półkulę też. Nie zdziwię się więc, jeśli na listach Grzegorza Brauna w roku 2027 ujrzę i Leszka Millera, i Monikę Jaruzelską.
 
TRUMP DONALD (I USA). Donald Trump stał się zmorą polskich politologów, w liczbie co najmniej kilkunastu milionów obywateli, zaniepokojonych jego działalnością. Trzeba poruszyć kilka spraw jednocześnie i zrobić dla tego faceta miejsce.
To, że będzie się on rozpychał i będzie wykazywał specyficzne cechy przywództwa, było wiadomo już przed pierwszą kadencją. Wystarczyło przecież zestawić ze sobą Regulusa, gwiazdę królewską na ASC, Marsa blisko niej oraz uraniczność, bo Słońce Trumpa jest w koniunkcji z Uranem. Apropos uraniczności, wodnikowatości – jeśli wiele osób życzyło sobie Ery Wodnika, to wraz z Trumpem ją posiada. Bo to typ absolutnie wodnikowaty, władca ascendentu w koniunkcji z Uranem, w prominentnym domu dziesiątym, w znaku Bliźniąt, powinien Was do tego przekonać.
Dwa: Trump uśpił swoich fanów, jeśli chodzi o pokojowe usposobienie. Wojna w Ukrainie miała być wojną Bidena, inne wojny były wojnami pozostałych prezydentów. Donald Trump kreował się na gołąbka pokoju, pożądał Nagrody Nobla niczym żony bliźniego swego. Postulowałem, że człowiek z Marsem na ASC to iluzja braku wojen i że jeszcze tych wojen lub konfliktów doczekacie. To i macie – interwencja w Wenezueli to pierwszy krok. Ignorancja wobec zbrodni wojennych Netanyahu, to też ważny znak. Czy tych kroków może być więcej? Na fali aresztowania Maduro wysypią się wróżbici mówiący o dalszych możliwościach. Prawdopodobnie nie istnieją narzędzia do odkrywania początku interwencji w poszczególnych krajach (na celowniku: Kolumbia, Kuba, Iran, może nawet ta Grenlandia), ale jest spora szansa na to, że Trump się nie zatrzyma.
Trzy: scenariusz otwierania wojen lub ekspansji jest oczywistą oczywistością, jeśli zauważymy, że obecna koniunkcja Saturn – Neptun ma związek nie tylko z latami 1953, 1917 czy 1846 znanymi w historii świata, ale poprzez tranzyt Neptuna związek z wojną secesyjną lub wojną z Meksykiem. Naiwnością było zatem sądzić, że Trump wyjdzie z NATO, odizoluje swój kraj i zrezygnuje z roli Hegemona tego świata. Pisałem o tym. USA w roku 2026 wciąż jest na fali histerii i to może się wiązać z nietypowymi interwencjami wojskowymi.
Cztery: Trump pokłócił się już z Elonem Muskiem, a mówiąc jeszcze precyzyjniej, wdeptał go praktycznie w ziemię. Czy nominuje J.D.Vance’a w przyszłości na prezydenta, jak to uczynił niepospiesznie Joe Biden z Kamalą Harris? Nie podoba mi się jego potencjalny horoskop, ale jeśli przeciwnikiem Vance’a miałaby zostać Alexandria Ocasio-Cortez (a podobno wygrywa w sondażach z nim), to jej horoskop zdaje się być jeszcze gorszy. Czy Trump nie da rady dokończyć kadencji? Nie mam siły powtarzać tego, co robili inni z Putinem, Kaczyńskim, Bidenem czy ostatnio Nawrockim. Oni wszyscy mieli utracić urząd przed czasem, ale tak się nie stało (nie stanie?). Moim zdaniem, nie istnieją narzędzia, żeby prognozować, że ktoś nie dokończy kadencji, są to zagrania typowo polityczne pod swoich odbiorców, którzy czekają na prognozy kogoś, kto obieca im, że Zły Polityk w końcu odejdzie.
W końcu, ostatni podpunkt: w jakimś miejscu pisałem, że szaleństwa Donalda Trumpa mogą być skuteczną bronią przeciwko pragmatyce Władimira Putina. Pragmatycy boją się osób nieobliczalnych, chociaż sami – w sposób kontrolowany – próbują być tymi groźnymi, nieobliczalnymi (Rosja strasząca użyciem broni atomowej). Joe Biden nękał Rosję z ukrycia i nie dała ona rady zdobyć Ukrainy. Donald Trump rozprawia się z Rosją w sposób kompletnie irracjonalny, adekwatnie do czasów Saturn – Neptun. Jednocześnie wskazuje, że USA, nawet na krawędzi rozpadu, wojny domowej lub kryzysu sądownictwa jest wciąż w stanie zarządzać wydarzeniami światowymi.
 
TUSK DONALD. Donald Tusk pod wpływem Plutona poszedł na ostro. Nie tylko z obozem Jarosława Kaczyńskiego – stop – Karola Nawrockiego, ale również z pogrywającymi z nim koalicjantami. Ostatni rok, dwa lata, była ciężką próbą i polski premier zdał ją doskonale. Tym większy podziw, ponieważ – po pierwsze, zdecydowanie skręcił ze swoimi poglądami w prawo, po drugie, unieważnił narrację o poważnych instytucjach (Komisja Wenecka, TSUE czy kamienie milowe KPO), po trzecie – był w stanie umościć na stanowisku marszałka obrzydzonego aferą Rywina Włodzimierza Czarzastego (Leszek Miller też go nie lubi). Po drodze miał miejsce jeszcze rebranding partii i nazywa się ona już KO, a nie PO. Po tym wszystkim okazało sie, że KO poparcie nie spadło, ale gruntownie wzrosło i żaden fantasta nie myśli już o tym, że Radek Sikorski czy ktokolwiek jest w stanie odebrać przywództwo Tuskowi. Dobra passa KO i Tuska powinna trwać do wyborów parlamentarnych. Jesienią 2027 roku Koalicja Obywatelska wygra wybory i najprawdopodobniej utworzy koalicję z partią, której jeszcze nie znamy lub “miękką” Konfederacją i PSL. Wytłumaczenie tego sojuszu będzie stosunkowo łatwe dla przywódcy, który suchą stopą przechodzi przez wiele kryzysów, oprócz wyborów prezydenckich w 2025 roku. Nie po to Radek Sikorski poszedł z Rafałem Trzaskowskim do pubu Mentzena, żeby nie móc się zwyczajnie po ludzku dogadać.
 
UNIA EUROPEJSKA. Horoskop UE (datowany na 1958 rok) przechodzi stress – testy, ale to nie jest tak, że ona się rozpadnie pod wpływem Neptuna-Saturna (tranzyt) lub progresji Słońca do Saturna. Do rozpadu UE potrzeba czysto politycznych zmian w poszczególnych krajach. W roku 2026 nie odbędą się ważne wybory, te miały miejsce w 2025 roku (prezydenckie Niemcy, prezydenckie Polska, prezydenckie Mołdawia), w tym roku oczy będą zwrócone na Węgry i Szwecję. Węgry i Szwecja nie są w stanie samoistnie wzmocnić czy rozwalić Unię. Natomiast rok 2027 będzie poważniejszy, ponieważ do władzy może dojść skrajna prawica we Francji, która może mieć tyle samo do powiedzenia, co Wielka Brytania, fundując sobie Brexit. Warto zwrócić jeszcze uwagę, że wybory do europarlamentu były już w roku 2024, można zatem powiedzieć, że w jakimś sensie te struktury są pozabezpieczane do 2029 roku. Nie jest zatem tak, że sama astrologia spowoduje zmianę polityczną, tak jak nadejście Kaczyńskiego i Dudy było możliwe na drodze wyborów w 2015 roku, nie zaś “przypadkiem” w roku 2014, czy 2016.
 
WENEZUELA. Te same osie co USA powodują, że trzęsienie ziemi w USA jest równocześnie trzęsieniem ziemi w Wenezueli. Tutaj nastąpiła synchronizacja i efekt lat 2025 – 2026. Kto jednak rok, dwa lata temu miał sposobność, by przeglądać się temu horoskopowi, tak jak przykładowo, Burundi, Mongolii czy Nowej Zelandii?
 
WOLNOŚĆ. Jan Rokita w swojej mowie w Kanale Zero zauważył [-> https://www.youtube.com/watch?v=1kpVX-crjFk ], kwitujący ten śmieszny świat przestawienia biegunów w pojęciu prawdy, wartości, wolności słowa u prawicy i lewicy. Otóż, w historii świata, zwłaszcza XIX i XX wieku, lewica była za poszerzeniem wolności słowa, natomiast prawica w imię wartości, religii czy porządku, mówiła, że wolność może prowadzić do rozruchów, rewolucji, anarchii. Obecnie role się odwróciły, prawica przejęła liberalne hasła o “ochronie wolności wypowiedzi” (m.in. w internecie), natomiast lewica uważa, że w imię poprawności politycznej wolność słowa należy ograniczać. W dobie kłótni i konfliktów światopoglądowych warto się temu zjawisku przeglądać, albowiem może być tak, że ktoś, kto traktuje wolność jako fetysz, za jakiś czas może jej ideały zdradzić. W imię prowadzonej przez niego polityki.
*** ***
Napisano: 5 – 12 stycznia 2026 roku, opublikowano 15 stycznia 2026.
Jeśli interesuje Ciebie zamówienie horoskopu, po prostu zadzwoń pod nr 790 796 396 lub napisz pod adres mailowy: miroslawczylek@wp.pl . Staraj się nie używać Whatsuppa i innych komunikatorów, ponieważ są one sprawdzane znacznie rzadziej.
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Nie wolno kopiować treści, ani przekształcać w dowolny sposób bez zgody autora.

3 Comments

  1. Xing77 pisze:

    Pisał Pan że ten rząd co jest teraz nie ma szans na dokończenie swych rządów i prędzej czy później upadnie, a teraz Pan pisze że nie dość że KO zyskuje poparcie, to jeszcze może być druga kadencja. To jak to w końcu jest?

    Co do młodych ludzi, to niestety, ale ja też uważam że nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji. Zdumiewa mnie ignorancja młodego pokolenia na stan geopolityki na świecie oraz na to, że za niedługo politycy mogą zacząć znowu decydować o ich życiu. Na szczęście nie wszyscy młodzi tak myślą czego przykładem były niedawne protesty w Niemczech. Szkoda tylko, że Europa się militaryzuje. To nienalawa optymizmem jeśli chodzi o stan relacji państwo-obywatel. Prędzej czy później dojdzie do poważnej awantury.

    Co do Brazylii, to dlaczego miałaby ona być zaliczana razem z Chinami i Rosją jako państwa autokratyczne kiedy demokracja tam poniekąd działa? Może nie na jakimś super poziomie, ale to inny kaliber uprawiania polityki niż Rosja i Chiny.

    • miroslawczylek pisze:

      “W październiku 2025 jest ewidentny wpis i komentarz: “Uśmiercenie – tranformacja – rebranding nastąpił w ciekawym momencie. Jowisz zaraz wejdzie na ASC horoskop Koalicji Obywatelskiej (2018), tworząc dynamiczne aspekty do Jowisza – Księżyca oraz Marsa i są to dobre aspekty”.

      Jeśli oczekiwał Pan riposty, to doczekał się, ja od siebie dodam, że niedokładnie Pan czyta 🙂 🙂

      “Szkoda tylko, że Europa się militaryzuje”.

      Szkoda dla tych, którzy prowadzą prorosyjską narrację o tym, że zbrojenia przybliżają wojnę. Ale istnieje równoległa opinia, że zbrojenia właśnie oddalają wojnę.

      Co do Brazylii, nie da się porównywać poziomów demokracji Ameryki Płd do Europy, po prostu. Nie sąsiadujemy z nią, gdyby tak było, wiele osób ogarnęłoby wielkie zdziwienie, a może nawet szok.

  2. Marianna pisze:

    Pisze Pan, że “milenialsi będą pierwszym od dawna pokoleniem biedniejszym od swoich rodziców”, teorie te wygłaszane przez socjologów amerykańskich i w odniesieniu do USA są prawdziwe, ale w odniesieniu do Polski nie do końca. Przecież rodzice milenialsów to ludzie, którzy pamiętają kartki na żywność i 20% bezrobocie. Pokolenie milenialsów w chodzi w dorosłość ze znacznie większym zasobem niż ich rodzice, wśród nich jest wielu jedynaków (efekt zapaści z lat 90 tych), którzy odziedziczą mieszkanie po dziadkach lub dostaną pierwsze m od rodziców. Poza tym sytuacja na rynku pracy jest nieporównywalna ma 5% bezrobocie. Wielką niewiadomą jest natomiast AI, które może być taką “rewolucją przemysłową” XXI wieku.

Zobacz inne wpisy

Wprowadzenie do prognozy rocznej 2026.

Dzień dobry! Bieżący rok 2026, czego nie ukrywałem pisząc prognozę na lata 2025 – 2026 [-> LINK https://astrologia-horoskop.pl/wielka-prognoza-na-lata-2025-2026/ ], należy do słynnej już dwulatki, którą określiłem

Czytaj więcej