Miłość i szczęście w horoskopach. Lub ich brak.

Witam Czytelników! Motyw związków to bardzo wdzięczny temat, podejmowany przez astrologów w niemalże nieskończoność. Robi błyskotliwą karierę w książkach, na wykładach, podczas prezentacji i w licznych, często wdzięczących się felietonach. Prawdopodobnie jest tematem numer jeden jeśli chodzi o setki wątków na forach tarotowych, które hobbystycznie śledzę. Zapytania: „Czy będziemy jeszcze razem?„, „Czy jest sens o to walczyć?„, „Postawicie mi karty na gościa!„, czy bardziej napastliwe „Naprawdę nikt mi nie chce zrobić opisu?!„, to chleb powszedni takich folwarków publicznych. Towarzyszy temu często wydumana chwila głębokiego zamyślenia się i wydania ekscentrycznego wyroku. Po czym nadciągają nowe porcje narkotyku ezoterycznego. „To związek karmiczny!” „To karma! Nie może być inaczej!” „Byłaś kapłanką egipską!” „Byłeś faszystowskim oprawcą!” „Uciekłaś jako mężczyzna od żony!” „Robiłaś złe rzeczy!” „Ten zdradzający mąż, ta nieczuła żona, to „nagroda” / „kara” za poprzednie wcielenia”. Dramaty, moralitety, polecenia, duchowe bon moty i … pustka. Niby przekaz, ale jakoś dziwnie nie rozwiązujący sytuacji. Czytaj dalej… ->

Horoskopy początków i startów inicjatyw.

Witam Czytelników! Tworzenie wpisów politycznych to igranie z ogniem. Nie będę ukrywał, że większość z astrologów, tak jak zwyczajni ludzie, wyraża swój stosunek do polityki. Nawet jeśli robią to oni w sposób teoretycznie ukryty, to i tak wielu „ekspertów” od astrologii politycznej daje się włapać we wnyki subiektywizmu. W konwekwencji profeta robi za Mojżesza i prowadzi lud swój czytający do Ziemi Obiecanej. A ponieważ ludziom tak naprawdę nie zależy ani na regułach, ani na jakiejś – nazwijmy to – higienie emocjonalnej, to nie ma co się szczypać, że kółko wzajemnej adoracji się zamknie. „Fajnie, przewidział, że Kaczyński upadnie”. „Wrażliwy taki, dostrzegł, że ten Tusk się o nas troszczy i że wróci dla dobra Polski„. „Kochamy Pana, Panie astrologu, za to że gwiazdy mówią, że Wróg już ledwo dyszy„. Mało to takich narracji? Być może takie wskazania sprawiają, że czasami autentycznie boję się umieszczać pewne prognozy, żeby nie zostać zjedzonym przez Czytaj dalej… ->

Wstęp do prognozy rocznej 2019. Podsumowanie lat minionych.

Witam Czytelników! Konsekwentnie stawiam co roku nową prognozę na kolejny rok i pozostawiam ją w sieci. Uznaję zasadę, że mogę i powinienem być z tych astrologicznych artykułów rozliczany, ponieważ chcę swoją pracę traktować profesjonalnie i nie być jałową konkurencją dla kolorowych portali, poszukujących tylko i wyłącznie sensacji. Niestety, największe wzięcie będą miały przepowiednie na rok 2019, które obiecują kolejne wojny, katastrofy i bazują na najgorszych ludzkich emocjach. Zbyt wiele pustych i czczych zapowiedzi dotyczących Wielkiego Krzyża 1999, Końca Kalendarza Majów 2012 czy innych koszmarków pokroju Nibiru widziałem, żeby częstować Czytelników takimi pigułkami lęku, strachu, infantylnej nadziei i nienawiści. Dlatego liczę, że prognoza napisana rzeczowym językiem i zawierająca spójny przekaz, będzie miała szansę się przebić w zalewie i gąszczu licznych ezoterycznych horrorów czy – dla kontrastu – cukierkowych bajeczek. Drobna uwaga – znajomy polecił mi, żeby jednak wstawić jakiś obrazek łączący apokalipsę i piękny świat natury, by przykuła ona uwagę poszukiwaczy Czytaj dalej… ->

Biedroń. Kościół. I inne niepopularne zjawiska.

Witam Czytelników!   Właśnie znajduję się w trakcie intensywnej pracy nad wieloma horoskopami politycznymi i prognozą na nadchodzący rok 2019. Stwierdziłem, że znalazłem tam trochę ciekawych spraw, którymi mogę podzielić się na bieżąco. Będę Wam dostarczał tych inspiracji więcej, ponieważ w ostatnich tygodniach spisałem olbrzymie ilości różnych obserwacji. Bywa, że jak się wpadnie w wir wielu horoskopów, to ciężko się od tego fascynującego zajęcia oderwać. Możecie mnie dopingować i wspierać. Moje tony analiz zalega obecnie w szufladach i wymagają dość sporego nakładu pracy i motywacji, że warto to robić. To nie jest takie proste. Nie płacą mi za to, jak popularnej influerce, która zareklamuje torebeczkę lub zgodzi się na bycie Twarzą Rajstop. Jeśli wyrażacie tak samo jak ja astrologiczną pasję i nie życzycie mi podzielenia losu influencerów, dzielcie się moimi tekstami, albo chociaż spostrzeżeniami! Skąd ten prowokujący tytuł? Z jednej strony jakiś gej, homoseksualista, celebryta i płciowy „populista”, który ośmielił Czytaj dalej… ->