Ustawa antyaborcyjna okiem astrologa.

Drodzy Czytelnicy! Rzadko kiedy zdarza mi się pisać teksty emocjonalne, ocierające się o sensytywność i przesadną histerię. Jednakże to, co wydarzyło się w dniu 22 października 2020 roku wstrząsnęło mną na tyle, że pozwolę sobie na dosadny komentarz astrologiczny. Może najpierw troszeczkę historii z życia prywatnego. Zdarzało mi się w ciągu życia parę razy silnie uczestniczyć w trudnych wyborach dot. ciąży, powołania na świat nowego istnienia i ewentualnej decyzji ws. aborcji. Te tematy zawsze były niezwykle ciężkie. Cholernie ciężkie, w wielu wymiarach, duchowych także. Do mniej więcej 30 r.ż. zostałem tym problemem przytłoczony parę razy i zawsze robiło to na mnie kolosalne wrażenie. Tematy prokreacyjnych wyborów kobiecych (usunąć? nie usunąć?) były zawsze ponad moją percepcją, wrażliwością i rozumieniem. Byłem głupim Jasiem w tym temacie i wiele razy moja wiedza, racja i osobowość dostawały mocno w kość, co uważam za świetną lekcję pokory. Bywało, że przyszłe matki mówiły w mojej obecności, Czytaj dalej… ->

Miłość i szczęście w horoskopach. Lub ich brak.

Witam Czytelników! Motyw związków to bardzo wdzięczny temat, podejmowany przez astrologów w niemalże nieskończoność. Robi błyskotliwą karierę w książkach, na wykładach, podczas prezentacji i w licznych, często wdzięczących się felietonach. Prawdopodobnie jest tematem numer jeden jeśli chodzi o setki wątków na forach tarotowych, które hobbystycznie śledzę. Zapytania: „Czy będziemy jeszcze razem?„, „Czy jest sens o to walczyć?„, „Postawicie mi karty na gościa!„, czy bardziej napastliwe „Naprawdę nikt mi nie chce zrobić opisu?!„, to chleb powszedni takich folwarków publicznych. Towarzyszy temu często wydumana chwila głębokiego zamyślenia się i wydania ekscentrycznego wyroku. Po czym nadciągają nowe porcje narkotyku ezoterycznego. „To związek karmiczny!” „To karma! Nie może być inaczej!” „Byłaś kapłanką egipską!” „Byłeś faszystowskim oprawcą!” „Uciekłaś jako mężczyzna od żony!” „Robiłaś złe rzeczy!” „Ten zdradzający mąż, ta nieczuła żona, to „nagroda” / „kara” za poprzednie wcielenia”. Dramaty, moralitety, polecenia, duchowe bon moty i … pustka. Niby przekaz, ale jakoś dziwnie nie rozwiązujący sytuacji. Czytaj dalej… ->

Horoskopy początków i startów inicjatyw.

Witam Czytelników! Tworzenie wpisów politycznych to igranie z ogniem. Nie będę ukrywał, że większość z astrologów, tak jak zwyczajni ludzie, wyraża swój stosunek do polityki. Nawet jeśli robią to oni w sposób teoretycznie ukryty, to i tak wielu „ekspertów” od astrologii politycznej daje się włapać we wnyki subiektywizmu. W konwekwencji profeta robi za Mojżesza i prowadzi lud swój czytający do Ziemi Obiecanej. A ponieważ ludziom tak naprawdę nie zależy ani na regułach, ani na jakiejś – nazwijmy to – higienie emocjonalnej, to nie ma co się szczypać, że kółko wzajemnej adoracji się zamknie. „Fajnie, przewidział, że Kaczyński upadnie”. „Wrażliwy taki, dostrzegł, że ten Tusk się o nas troszczy i że wróci dla dobra Polski„. „Kochamy Pana, Panie astrologu, za to że gwiazdy mówią, że Wróg już ledwo dyszy„. Mało to takich narracji? Być może takie wskazania sprawiają, że czasami autentycznie boję się umieszczać pewne prognozy, żeby nie zostać zjedzonym przez Czytaj dalej… ->

Tusk oraz Kaczyński – astrologiczne starcie tytanów.

Witam Państwa! Od początku, gdy PiS objęło władzę w Polsce, wpisy dotyczące astrologii politycznej wciąż cieszą się największym powodzeniem. Niestety, albo stety, w przekroju tego, co minęło i tego co nadchodzi, wyborcy nie zdążyli się przyzwyczaić do jednego faktu – to, co najważniejsze w polskiej polityce, miało miejsce wiosną 2015 i jesienią. Wówczas dokonała się swoista kontestacja 25 letniego porządku zastanego i „świat stanął do góry nogami”. ŻADEN prognosta tego nie napisał przed wyborami prezydenckimi, że wybory w 2015 przewrócą zastaną rzeczywistość, choć horoskop III RP oglądany ze wszystkich możliwych stron wskazywał na przełom [-> WPIS TU]. Zdaję sobie sprawę, że owa notatka musi co poniektórych irytować, ale aktualne pisanie o „rewolucjach” po tym, co miało miejsce w roku 2015 jest musztardą po obiedzie – jest reakcją spóźnioną, jest ukoronowaniem rewolucyjnego roku 2015 w Polsce i bardzo dramatycznego 2016 roku w Wielkiej Brytanii, USA, czy nawet Turcji. Tak jak gwałtownych Czytaj dalej… ->